Czy kiedykolwiek dowiemy się, kto zabił Olofa Palmego? - recenzja "Archiwum Stiega Larssona" Jana Stocklassy

Czy kiedykolwiek dowiemy się, kto zabił Olofa Palmego? - recenzja "Archiwum Stiega Larssona" Jana Stocklassy


Imię i nazwisko Stiega Larssona jest bardzo dobrze znane wszystkim, którzy choć raz zerknęli w księgarni na półkę z kryminałami. Twórca Millennium był nie tylko znakomitym pisarzem, ale też przez wiele lat pracował jako dziennikarz i researcher w szwedzkich gazetach. Jego ogromnym zainteresowaniem cieszyła się sprawa morderstwa Olofa Palmego, premiera Szwecji w latach 1969-1976 oraz 1982-1986.
Chcąc cofnąć czas, licz się z konsekwencjami – recenzja "Rekursji" Blake'a Croucha

Chcąc cofnąć czas, licz się z konsekwencjami – recenzja "Rekursji" Blake'a Croucha


Ponieważ postawiłam sobie za cel oswojenie science-fiction, to coraz częściej i chętniej sięgam po książki z tego gatunku. Nie każda przypada mi idealnie do gustu, ale znajduję wśród nich sporo ciekawych i wartościowych lektur, a z całą pewnością większość porusza istotne tematy dla naszej przyszłości. Dlatego też sięgnęłam ze sporą dozą ciekawości po Rekursję Blake'a Croucha, a efekt tego spotkania zaraz Wam przedstawię.
Gdy nie masz już nic do stracenia, co zrobisz ze swoim życiem? - recenzja "Pogańskiego pana" Bernarda Cornwella

Gdy nie masz już nic do stracenia, co zrobisz ze swoim życiem? - recenzja "Pogańskiego pana" Bernarda Cornwella


Aż się chce powiedzieć: Co ten Cornwell wyprawia?! Siódmy tom Wojen Wikingów w niczym nie ustępuje wszystkim poprzednim sześciu, a wręcz mam wrażenie, że autor sam sobie coraz bardziej dokręca śrubę i wiesza wyżej poprzeczkę. Strach się bać, co to będzie przy dziesiątym tomie!
Gdzie diabeł nie może, tam kontrolę pomrok pośle – recenzja "Plus/Minus" Olgi Gromyko i Andrieja Ułanowa

Gdzie diabeł nie może, tam kontrolę pomrok pośle – recenzja "Plus/Minus" Olgi Gromyko i Andrieja Ułanowa


Zastanawialiście się kiedykolwiek, czy wokół nas nie mieszkają jakieś inne istoty? Jakieś nasze słowiańskie skrzaty albo inne licha? Cóż, Olga Gromyko wydaje się o tym przekonana, a efektem tego przekonania jest powieść Plus/Minus napisana w duecie z Andriejem Ułanowem. Czytałam kiedyś już Kroniki Belorskie tej samej autorki i upłakałam się wtedy ze śmiechu, więc ciekawa byłam, czy w nowej książce poradziła sobie równie dobrze. Szczególni, że pisała ją z kimś innym, a wiadomo, że to, co wychodzi dobrze solo, nie zawsze sprawdza się w duecie...
Czytelnicze podsumowanie sierpnia

Czytelnicze podsumowanie sierpnia


Lato, lato i już prawie po lecie. Do naszych drzwi zapukał wrzesień, a wraz z nim chłodniejsze dni i noce, wygrzebanie z szafek cieplejszych ciuchów i zaparzenie gorącej, aromatycznej herbaty (albo kawy). A nic bardziej nie pasuje do chłodnej aury i ciepłego napoju jak dobra książka. Dlatego dzisiaj chciałam Wam przedstawić krótkie podsumowanie mijającego miesiąca i pokazać, co zasiliło moją biblioteczkę... Już pękającą w szwach. :D
Każdy musi zapłacić za swoje grzechy – recenzja "Z zimną krwią" Roberta Forysia

Każdy musi zapłacić za swoje grzechy – recenzja "Z zimną krwią" Roberta Forysia


Znacie to uczucie, kiedy sięgacie wreszcie po jakąś książkę ze swojego księgozbioru i aż podskakujecie z radości, że możecie ją przeczytać, bo leżała już tam od niepamiętnych czasów? Też je znam. Miałam tak z Z zimną krwią Roberta Forysia od Fabryki Słów. I wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy weszłam na swoje konto na Goodreads, a potem na Lubimy Czytać i zobaczyłam, że tę książkę czytałam już trzy lata temu. No, dałabym się pokroić, że nie miałam jej ani razu w rękach, a tu taka niespodzianka! A najlepsze było to, że do samego końca, nie mogłam sobie przypomnieć, co się działo w trakcie fabuły... 
Nie żyje król, niech żyje król! - recenzja "Śmierci królów" Bernarda Cornwella

Nie żyje król, niech żyje król! - recenzja "Śmierci królów" Bernarda Cornwella


Kolejny tom i kolejne prawie pięćset stron zapierającej dech przygody i historii powstawania Anglii w kształcie, w jakim ją znamy obecnie. Bernard Cornwell po raz szósty zabiera nas w genialną podróż w czasie i poprzez ognie wojny wraz z lordem Uhtredem. A ja już po raz kolejny dochodzę do wniosku, że chyba zakochałam się po uszy w tej serii. Uprzedzam, że nie uniknęłam spojlerów w tej recenzji.
Pędząc za tym, co nieznane – recenzja "Złotego atlasu" Edwarda Brooch-Hitchinga

Pędząc za tym, co nieznane – recenzja "Złotego atlasu" Edwarda Brooch-Hitchinga


Każdy z nas chyba chociaż raz w życiu pomyślał o tym, co by było, gdyby odkrył nieznany ląd albo pożeglował za krawędź świata. Co by było, gdyby dotarł tam, gdzie do tej pory nie postała ludzka stopa? To, co nieznane od zawsze przyciągało do siebie ludzi, którzy chcieli to odkryć i poznać. I właśnie takim ludziom i ich osiągnięciom poświęcona jest książka Edwarda Brooch-Hitchinga Złoty atlas. Największe wyprawy, odkrycia i poszukiwania na mapach.
Debiuty to jednak zło – recenzja "Przepowiedni Reinkaanyiuki. Więzi Płomienia" Kaliny Bobras

Debiuty to jednak zło – recenzja "Przepowiedni Reinkaanyiuki. Więzi Płomienia" Kaliny Bobras


Ja się nigdy nie nauczę. Mówiłam tyle razy, że po debiuty więcej nie sięgnę, a potem robię to samo. I co? I znowu zostałam brutalnie sprowadzona na ziemię. A tak poważnie mówiąc, to po książkę Kaliny Bobras sięgnęłam w ramach akcji Zew Zajdla (o, tu możecie o niej poczytać), bo była na szerokiej liście propozycji do nominacji – stwierdziłam, że na chybił trafił coś z niej wybiorę i przeczytam, to może akurat zgłoszę, bo mi się spodoba. A jak wyszło, to już się pewnie sami domyślacie...
Gdybyś mógł stworzyć boga, zawahałbyś się? - recenzja "Grzechów imperium" Briana McClellana

Gdybyś mógł stworzyć boga, zawahałbyś się? - recenzja "Grzechów imperium" Briana McClellana


O Brianie McClellanie i jego trylogii Magów Prochowych słyszałam same pozytywne recenzje. Co prawda po pierwszą trylogię osadzoną w świecie Dziewięciu do tej pory nie sięgnęłam, ale zachęcona wszystkimi opiniami na plus zdecydowałam się zacząć swoją przygodę z McClellanem od Grzechów imperium. Był to jednocześnie i błąd, i nie, ale o tym opowiem Wam w dalszej części recenzji.
Tajemniczy obóz to dopiero początek – recenzja "Tajemnicy nawiedzonego lasu" Anny Kańtoch

Tajemniczy obóz to dopiero początek – recenzja "Tajemnicy nawiedzonego lasu" Anny Kańtoch


Po świetnej pierwszej części serii o Ninie Pankowicz, którą recenzowałam tutaj, całkiem szybko sięgnęłam po drugi tom. I zawiesiłam mu poprzeczkę całkiem wysoko, chociaż nie da się ukryć, że trochę bałam się tzw. klątwy drugiego tomu. Na szczęście Anna Kańtoch mnie nie zawiodła i drugi tom serii o przygodach inteligentnej nastolatki okazał się równie dobry, jak pierwszy.
Mała forma, duża treść – recenzja "Więzów krwi" Mai Lidii Kossakowskiej

Mała forma, duża treść – recenzja "Więzów krwi" Mai Lidii Kossakowskiej


Maja Lidia Kossakowska nie bez kozery jest nazywana królową polskiej fantastyki. Oprócz dużych powieści takich, jak seria Zastępów Anielskich, nie boi się też sięgnąć po krótką formę, jaką jest opowiadanie czy mikropowieść. Generalnie nie lubię tego typu utworów, ponieważ są one dla mnie zbyt krótkie – wolę cieszyć się fabułą i lubianymi bohaterami przez dłuższy czas. Muszę jednak przyznać, że autorka potrafi skutecznie mnie zachęcić do lektury opowiadań, w tej krótkiej formie przemycając możliwie dużo treści.
Nigdy nie uciekniesz przed swoim Losem – recenzja "Korony przeznaczenia" Moniki Magoskiej-Suchar i Sylwii Dubieleckiej

Nigdy nie uciekniesz przed swoim Losem – recenzja "Korony przeznaczenia" Moniki Magoskiej-Suchar i Sylwii Dubieleckiej

Szum, jaki wywołała pierwsza część serii Klątwa Przeznaczenia w internecie, nie umknął również mojej uwadze. Zaciekawiona, przeczytałam ją, pozgrzytałam zębami, naklęłam co niemiara, ale zawzięłam się i postanowiłam ją dokończyć (co możecie prześledzić tutaj). W duchu liczyłam na to, że skoro pierwsza część była debiutem autorek, to druga będzie już lepsza – w końcu obie panie powinny popracować do tego czasu nad swoim warsztatem literackim i nad fabułą powieści. No cóż... Pozostaje mi to podsumować tylko tak: o, ja naiwna!
Czytelnicze podsumowanie lipca

Czytelnicze podsumowanie lipca

I połowa wakacji za nami. Już niedługo zacznie się zakupowe szaleństwo w marketach, bo będzie trzeba zaopatrzyć dzieci w zeszyty, mazaki i inne cuda-wianki do szkoły. Na całe szczęście jestem już w takim wieku, że nie muszę robić dla siebie takich zakupów, a dzieci się jeszcze nie dorobiłam, więc pozostaje mi czytanie książek. :) A w lipcu było ich całkiem sporo! :D



Kochaj bliźniego swego jak siebie samego – recenzja "Misji" Roberta Bolta

Kochaj bliźniego swego jak siebie samego – recenzja "Misji" Roberta Bolta


Robert Bolt to przede wszystkim wysoko ceniony scenarzysta, czego dowodem jest statuetka Oscara za scenariusz do filmu Doktor Żywago. Oprócz tego Amerykanin pisał również scenariusze sztuk teatralnych, a także został autorem, wydanej również w Polsce, książki Misja. Książka została sfilmowana w roku 1986, a scenariusz do niej napisał sam Bolt. Nie oglądałam przed lekturą filmu, więc na jego temat nic nie jestem w stanie powiedzieć, ale opis książki i fakt, że znalazła się na watykańskiej liście ważnych dzieł dla chrześcijaństwa, zaintrygowały mnie na tyle, że zdecydowałam się po nią sięgnąć.
Nie da się uciec przed przeznaczeniem – recenzja "Dzieci Húrina" J. R. R. Tolkiena

Nie da się uciec przed przeznaczeniem – recenzja "Dzieci Húrina" J. R. R. Tolkiena


Nie sposób ukryć, że Władca Pierścieni to klasyka powieści fantasy, a J. R. R. Tolkien to postać, którą każdy przynajmniej kojarzy, nawet jeśli nie jest fanem tego gatunku literackiego. Świat przedstawiony w jednej z najsłynniejszych trylogii jest jednak tak rozbudowany, że nie ogranicza się tylko do Władcy Pierścieni i Hobbita, ale też został opisany w innych książkach autora, jak chociażby Silmarillion czy Opowieści z Niebezpiecznego Królestwa. Jedną z historii, które zostały przedstawione w Silmarillionie, zredagowanym już przez syna Tolkiena, jest opowieść o dzieciach Hurina, która dorobiła się teraz ponownego polskiego wydania.
Gdy miłość i sztuka idą ze sobą w parze – recenzja "Portu macierzystego" Nory Roberts

Gdy miłość i sztuka idą ze sobą w parze – recenzja "Portu macierzystego" Nory Roberts


Każda kobieta pragnie spotkać mężczyznę idealnego – szarmanckiego, przystojnego, czułego, itd. Niestety (albo stety), takich zazwyczaj spotykamy tylko w książkach. I nie da się ukryć, że mistrzynią kreacji męskich ideałów jest Nora Roberts. Królowa romansów, jej książki sprzedały się w milionach egzemplarzy, a ona na tym nie poprzestaje, tylko tworzy kolejne. I właśnie jeden z nich, Port macierzysty, chciałam Wam przedstawić.
Co się stanie, gdy pożądanie przesłoni zdrowy rozsądek? - recenzja "Prokuratora" Pauliny Świst

Co się stanie, gdy pożądanie przesłoni zdrowy rozsądek? - recenzja "Prokuratora" Pauliny Świst


Tak zwana literatura kobieca święci teraz swoje tryumfy i szczyt popularności. Co druga recenzja, jaką widzę w internecie, to obecnie albo opinia o książce obyczajowej, albo o erotyku. Nie jestem typem, który lubi jedne albo drugie (wyjątkiem są powieści Nory Roberts, ale tylko te, gdzie obok wątku romantycznego jest też inny wątek, np. kryminał albo fantastyka), ale zdecydowałam się sięgnąć po tytuł z kobiecej literatury. Ot, tylko po to, żeby się przekonać, czy może jednak ten gatunek mi się spodoba. Padło na Prokuratora Pauliny Świst, więc możecie się sami przekonać, jakie są moje wrażenia po lekturze tej powieści.
W poszukiwaniu człowieczeństwa – recenzja "Blade Runner. Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?" Philipa K. Dicka

W poszukiwaniu człowieczeństwa – recenzja "Blade Runner. Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?" Philipa K. Dicka


Jeśli czytacie mojego bloga od dłuższego czasu, to dobrze wiecie, że z science-fiction mi wybitnie nie po drodze. Dlatego też sporo samozaparcia kosztowało mnie sięgnięcie po książkę jednego z czołowych pisarzy tego nurtu – Philipa K. Dicka. Tym bardziej było to dla mnie trudne, bo wiedziałam, że w moje ręce nie trafi lektura lekka i przyjemna, a wręcz odwrotnie – skłaniająca do przemyśleń i będąca wyzwaniem. Ku mojej uldze nie było jednak tak źle, jak się spodziewałam.
Zamkiem władać wcale nie tak łatwo – recenzja "Życia w średniowiecznym zamku" Josepha i Frances Gies

Zamkiem władać wcale nie tak łatwo – recenzja "Życia w średniowiecznym zamku" Josepha i Frances Gies


Któż z nas nie zwiedził chociaż raz w życiu zamku bądź jego ruin? W kraju mamy mnóstwo pięknych miejsc tego typu, że wspomnę tylko Zamek Książ w Wałbrzychu, czy ruiny zamku w Bolkowie bądź w Olsztynie (woj. śląskie), o najsławniejszym zamku krzyżackim w Malborku już nawet nie mówiąc. Odwiedzamy te zamki, słuchamy o nich, ale czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się nad tym, jak wyglądało zwykłe życie mieszkańców tych zamków w dawnych czasach? Z odpowiedzią na to pytanie pospieszyli Joseph i Frances Gies w swojej serii Życie w Średniowieczu, której jeden z tomów nosi tytuł Życie w średniowiecznym zamku.
Niekończąca się wojna dalej trwa – recenzja "Płonących ziem" Bernarda Cornwella

Niekończąca się wojna dalej trwa – recenzja "Płonących ziem" Bernarda Cornwella


To już idealnie połowa serii Wojen Wikingów. Poprzednie cztery tomy zostawiały mnie nieodwracalna z kacem książkowym i zachwytem w sercu. Każda część trzymała poziom poprzednich, było wręcz nie do pomyślenia, że któryś może okazać się gorszy. Czy piąty tom był równie dobry jak poprzednie? No cóż, o tym przekonacie się, czytając dalej.
Wielki umysł i jego odwaga w rozważaniu wielkich pytań – recenzja "Krótkich odpowiedzi na wielkie pytania" Stephena Hawkinga

Wielki umysł i jego odwaga w rozważaniu wielkich pytań – recenzja "Krótkich odpowiedzi na wielkie pytania" Stephena Hawkinga


Stephen Hawking był jednym z największych umysłów XX wieku, jeśli nie największym. Nazwanie go geniuszem nie będzie w żadnym wypadku na wyrost, a raczej będzie uznaniem jego wielkiego dorobku naukowego i ogromnej inteligencji. Mimo postępującej i utrudniającej życie choroby brytyjski astrofizyk, kosmolog i fizyk teoretyczny nie zamknął się jednak nigdy w czterech ścianach swojego gabinetu, a szerzył nauki ścisłe wśród zwykłych ludzi. Nigdy nie zrezygnował ze swoich badań i z chęci popularyzacji fizyki wśród młodszych pokoleń, wierząc, że to dzięki nim zostaną odkryte kolejne wielkie zjawiska fizyczne. Książka Krótkie odpowiedzi na wielkie pytania została wydana już po śmierci Hawkinga, ale autor pracował nad nią niemal do ostatnich chwil. Stanowi spuściznę badacza i warto się z nią zapoznać, nawet jeśli nie jesteśmy wielkimi fanami nauk ścisłych.
Altruizm ponad wszystko! - recenzja "Ognistego pyłu" Adrianny Biełowiec

Altruizm ponad wszystko! - recenzja "Ognistego pyłu" Adrianny Biełowiec


Z science-fiction nie żyję za dobrze, ale chyba powoli zaczynamy się jakoś dogadywać. Szczególnie z tym podgatunkiem fantastyki naukowej, jaką jest space opera. Na korzyść opery kosmicznej przemawia to, że nie ma tam dużo technicznego słownictwa i skomplikowanych wynurzeń naukowych, za to sporo się dzieje i nie można się nudzić. I właśnie dlatego skusiłam się po raz kolejny na lekturę powieści od Adrianny Biełowiec, tym razem pod tytułem Ognisty pył.
Czytelnicze podsumowanie czerwca

Czytelnicze podsumowanie czerwca


Jeśli maj był u mnie wyjątkowo słaby pod względem ilości przeczytanych książek, to w czerwcu było już znacznie lepiej. Przeczytałam w sumie cztery książki i piątą właściwie prawie w całości, dlatego zdecydowałam się wrzucić ją w to podsumowanie. Co prawda, upały cały czas trzymają mocno i wykańczają, przez co nawet okładka czytanej książki lepi się człowiekowi do ręki, więc i czytanie idzie wolniej, ale ja się nie daję. Wynika to też z faktu, że przebywanie na dworze w lecie mi nie służy z powodu alergii na pyłki, więc pozostaje mi siedzenie w domu i czytanie... :)
Nie podnoście ręki na majestat królewskiej córki! - recenzja "Pieśni miecza" Bernarda Cornwella

Nie podnoście ręki na majestat królewskiej córki! - recenzja "Pieśni miecza" Bernarda Cornwella


Ależ ten czas pędzi! Niedawno zasiadałam do czytania pierwszego tomu Wojen Wikingów, dopiero poznawałam dzielnego Uhtreda z Bebbanburga, a tu proszę – już jestem po lekturze tomu czwartego. Piąty tom zaś już czeka na półce na przeczytania. To już połowa serii, a ja mam wrażenie, że mogłaby ona trwać jeszcze i przez dwadzieścia kolejnych tomów, a i tak by mi się nie znudziła...
Ekscentryczny lekarz, zwykły dziennikarz i brutalne morderstwa to mieszanka doskonała – recenzja "Alienisty" Caleba Carra

Ekscentryczny lekarz, zwykły dziennikarz i brutalne morderstwa to mieszanka doskonała – recenzja "Alienisty" Caleba Carra


Platforma serialowo-filmowa Netflix szturmem weszła na polski rynek i podbiła go niemal z marszu. Sama rzadko oglądam na niej filmy, a jeszcze rzadziej seriale, ale dzięki nim poznaję kolejne książki, po które potem sięgam. Właśnie tak dowiedziałam się o Alieniście Caleba Carra, pierwszym tomie serii o ekscentrycznym doktorze Laszlo Kreizlerze. Obawiam się, że gdyby nie Netflix, to ta książka kompletnie by mi umknęła, a tak mogłam spędzić kilka przyjemnych wieczorów nad lekturą.
Choroba sprawą państwową – recenzja "Jedynej takiej choroby" E. Zdebskiej

Choroba sprawą państwową – recenzja "Jedynej takiej choroby" E. Zdebskiej


Wiem, że ostatnio zarzekałam się jak głupia, że po debiuty więcej nie sięgnę. Ale wiecie, jak to jest? Zarzekała się żaba mułu, a w błoto wpadła... Skuszona opisem, zdecydowałam się sięgnąć po Jedyną taką chorobę E. Zdebskiej. I całe szczęście, że podjęłam taką decyzję, bo przynajmniej nie ominęła mnie całkiem lekka i przyjemna lektura.
Czytelnicze podsumowanie maja

Czytelnicze podsumowanie maja


Miesiąc w miesiąc dochodzę do wniosku, że czas pędzi do przodu jak szalony, a ja ledwo za nim nadążam. Znowu, ani się obejrzałam, skończył się maj, a czerwiec już rozgościł się w najlepsze w naszych progach. I chociaż w zeszłym miesiącu miałam aż tydzień wolnego na samym początku, w długi majowy weekend, to czytelniczo był to nader ubogi miesiąc.
Tym razem aż tak nie bolało – recenzja "S.N.U.F.F." Wiktora Pielewina

Tym razem aż tak nie bolało – recenzja "S.N.U.F.F." Wiktora Pielewina


Drugie spotkanie z rosyjskim, współczesnym pisarzem wypadło nieco lepiej niż pierwsze. Jeśli zaglądacie do mnie od czasu do czasu, to wiecie, że jego Miłość do trzech Zuckerbrinów kompletnie nie przypadła mi do gustu (więcej szczegółów tutaj). Stwierdziłam, że co mi szkodzi, spróbować jeszcze jednej książki Pielewina, jeśli i tym razem się nie dogadamy, to odpuszczę... No i jak było? A to przeczytacie już dalej.
To jest po prostu zła książka – recenzja "Klątwy przeznaczenia" Moniki Magoskiej-Suchar i Sylwii Dubieleckiej

To jest po prostu zła książka – recenzja "Klątwy przeznaczenia" Moniki Magoskiej-Suchar i Sylwii Dubieleckiej


W swoim życiu miałam moment, że chętnie łapałam się za debiuty pisarskie. Teraz trochę mi to minęło, ponieważ zbyt często okazywało się, że jestem z tych książek po prostu niezadowolona i coś mi w nich nie pasuje. W każdym razie, na fali chęci czytania pierwszych prób literackich różnych autorów, podkuszona kilkoma dobrymi recenzjami, sięgnęłam po Klątwę przeznaczenia. Oj, w życiu tak nie klęłam na swoją naiwność i łatwowierność...
Ale tak właściwie, to o co tu chodzi? - recenzja "Miłości do trzech Zuckerbrinów" Wiktora Pielewina

Ale tak właściwie, to o co tu chodzi? - recenzja "Miłości do trzech Zuckerbrinów" Wiktora Pielewina

Lubię wyzwania i lubię dziwne książki, bo są dziwne i dzięki temu są interesujące. Lubię to uczucie, kiedy mózg mi niemal wybucha przy lekturze, ale w tym pozytywnym sensie. Ostatnio recenzowałam dla Was Narzeczoną księcia (moje zdanie o niej możecie przeczytać tu) i uznałam ją za najdziwniejszą książkę, jaką do tej pory czytałam. Dobra, jednak nie. Właśnie chciałam Was poinformować, że trafiłam na coś jeszcze dziwniejszego, od czego mój mózg zawrzał, a potem wyparował.

Groza, miłość i piękno jako połączenie idealne – recenzja "Miasta w morzu i innych utworów poetyckich" Edgara Allana Poe

Groza, miłość i piękno jako połączenie idealne – recenzja "Miasta w morzu i innych utworów poetyckich" Edgara Allana Poe


Nazwisko Edgara Allana Poe kojarzy chyba każda osoba, która czyta. Amerykański pisarz z początku XIX wieku znany jest przede wszystkim jako autor krótkich form, jak również wierszy. Twórca romantyczny pisał głównie utwory przesycone grozą, ale z drugiej strony potrafił też sięgnąć po komedię i satyrę, a ponadto jest uznawany za twórcę powieści detektywistycznej. Jego chyba najbardziej znanym utworem jest Kruk, o którego fenomenie świadczy chociażby jego wykorzystanie w różny sposób w popkulturze. Mnie również nie był obcy ten geniusz, dlatego skusiłam się na lekturę utworów zebranych przez wydawnictwo Vesper w tomie o tytule Miasto w morzu i inne utwory poetyckie.
To jest najdziwniejsza książka fantasy, jaką w życiu przeczytacie – recenzja "Narzeczonej księcia" Williama Goldmana

To jest najdziwniejsza książka fantasy, jaką w życiu przeczytacie – recenzja "Narzeczonej księcia" Williama Goldmana


Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się, jaka może być najbardziej pokręcona książka fantasy, to właśnie taką znalazłam. Narzeczona księcia to powieść, w której z pozoru nic nie trzyma się kupy, a w rzeczywistości czyta się ją z ogromną ciekawością i zaangażowaniem. To jest tak sfiksowana książka, że po jej przeczytaniu będziecie się całkiem serio zastanawiać, o co właściwie autorowi chodziło, kiedy ją pisał... I ile wtedy wypił ;)
Strzeż się kobiet... i mężczyzny w ich towarzystwie – recenzja "Na pokuszenie" Thomasa Cullinana

Strzeż się kobiet... i mężczyzny w ich towarzystwie – recenzja "Na pokuszenie" Thomasa Cullinana


Od czasu do czasu lubię odpocząć od fantastyki i sięgnąć po jakąś inną książkę. Namówiona przez przyjaciółkę zdecydowałam się tym razem przeczytać historyczny thriller psychologiczny Na pokuszenie, na podstawie którego nakręcono też film z iście gwiazdorską obsadą. Co prawda filmu nie obejrzałam do tej pory, więc o nim nic Wam nie powiem, ale za to chętnie podzielę się z Wami wrażeniami po lekturze.
Nigdy nie ufaj aniołom – recenzja "Tajemnicy Diabelskiego Kręgu" Anny Kańtoch

Nigdy nie ufaj aniołom – recenzja "Tajemnicy Diabelskiego Kręgu" Anny Kańtoch


Fantastykę biorę w każdym wydaniu. Nawet tę młodzieżową, chociaż to już nie moja półka wiekowa. Nie zmienia to jednak faktu, że czasami sięgam po tego typu literaturę, żeby odpocząć od ciężkich tematów. Twórczość Anny Kańtoch znałam już wcześniej z jej książek o Domenicu Jordanie, ale jakoś do tej pory nie sięgnęłam po jej serię o Ninie Pankowicz i dzisiaj chciałam się z wami podzielić moimi wrażeniami po przeczytaniu pierwszego tomu, czyli Tajemnicy Diabelskiego Kręgu.
Podróż w poszukiwaniu prawdziwego siebie – recenzja "Wyprawy skrytobójcy" Robin Hobb

Podróż w poszukiwaniu prawdziwego siebie – recenzja "Wyprawy skrytobójcy" Robin Hobb


Każda podróż i każda droga muszą znaleźć swój koniec. Nie zawsze jest on szczęśliwy i po naszej myśli, nie zawsze wszystko układa się tak, jakbyśmy tego pragnęli. Nie zmienia to faktu, że ostatecznie i tak docieramy do celu. Tak też stało się w przypadku Bastarda Rycerskiego i jego przyjaciół w ostatniej części Trylogii Skrytobójcy.
Uwaga, inwazja stworzeń nie z tej ziemi w Poznaniu! - relacja z Pyrkonu 2019

Uwaga, inwazja stworzeń nie z tej ziemi w Poznaniu! - relacja z Pyrkonu 2019

W tym roku ostatni kwietniowy weekend przemienił stolicę Wielkopolski w krainę pełną orków, elfów, postaci z anime/mangi, czy Storm Trooperów. A to za sprawą kolejnej, już dziewiętnastej edycji Festiwalu Fantastyki Pyrkon. Fantastyczne Miejsce Spotkań zebrało znowu tysiące fanów tego gatunku, ale też wielbicieli mangi, anime, RPG czy LARPów. To był mój trzeci Pyrkon i muszę Wam powiedzieć, że za każdym razem jestem pod wrażeniem tego, jak różnych ludzi można tam spotkać i jak (nomen, omen!) fantastyczna atmosfera panuje wtedy na terenie poznańskich targów.

Walki o Lwów oczami dziecka – recenzja "Lwowskiego ptaka" Piotra Tymińskiego

Walki o Lwów oczami dziecka – recenzja "Lwowskiego ptaka" Piotra Tymińskiego

Oprócz fantastyki i książek moją ogromną pasją jest też historia (co w sumie wiąże się z książkami). Uwielbiam czytać o dawnych czasach, szczególnie o średniowieczu i starożytności, ale nie pogardzę też dobrą lekturą o czasach nam dużo bliższych. O obronie Lwowa i Orlętach Lwowskich miałam jednak zawsze dość mgliste pojęcie – moja wiedza na ten temat ograniczała sie raczej do faktu, że coś takiego miało miejsce. Dlatego z ogromną ciekawością sięgnęłam po książkę Piotra Tymińskiego Lwowski ptak, by bliżej zapoznać się z tym tematem.
Koniec świata w nowej wersji – recenzja "Komornika III. Kant" Michała Gołkowskiego

Koniec świata w nowej wersji – recenzja "Komornika III. Kant" Michała Gołkowskiego


Mam problem z seriami książek. Z jednej strony cieszy mnie to, że przygoda nie kończy się po jednej książce, a trwa dalej, mogę zżyć się z bohaterami i towarzyszyć im przez dłuższy czas. Jednak z drugiej strony dwa razy bardziej boli, gdy po kilku tomach przychodzi rozstanie z ulubionymi bohaterami i koniec trylogii czy też serii. Takie właśnie uczucia towarzyszyły mi przy lekturze trzeciego i ostatniego tomu trylogii Komornika Michała Gołkowskiego.

Gdy nic nie jest takie, jak być powinno – recenzja "Gorączki i krwi" Cédrica Sire

Gdy nic nie jest takie, jak być powinno – recenzja "Gorączki i krwi" Cédrica Sire

Połączenie kryminału czy też thrillera z fantastyką i nutką horroru? Biorę w ciemno! I to nie trzeba mnie dwa razy namawiać. Uwielbiam fantastykę w każdym wydaniu, a jej mariaż z kryminałem to już w ogóle wisienka na torcie. No cóż, chyba jednak powinnam się nauczyć, że od nadmiaru słodkości brzuch może człowieka rozboleć...
"Walka nie jest skończona, dopóki nie wygrasz" – recenzja "Królewskiego skrytobójcy" Robin Hobb

"Walka nie jest skończona, dopóki nie wygrasz" – recenzja "Królewskiego skrytobójcy" Robin Hobb


Sięgając po drugi tom trylogii Skrytobójcy wiedziałam, że sławetna klątwa drugiego tomu mu nie grozi. Po przeczytaniu pierwszego tomu (którego recenzję znajdziecie tutaj) nie mogłam się oprzeć magii świata przedstawionego w tej serii i bardzo chętnie po raz kolejny się w niego zagłębiłam. Jednak z drugiej strony odkładałam tę chwilę jak najdłużej w czasie, żeby tylko nie musieć za szybko opuszczać tego świata...
Co się stanie, gdy wiara przerodzi się w fanatyzm – recenzja "Wieży milczenia" Remigiusza Mroza

Co się stanie, gdy wiara przerodzi się w fanatyzm – recenzja "Wieży milczenia" Remigiusza Mroza

Każdy, ale to każdy w naszym kraju kojarzy nazwisko Remigiusza Mroza. Po prostu nie uwierzyłabym, gdyby ktoś mi powiedział, że jest inaczej. Ostatecznie to nazwisko wyskakuje nawet z puszki po kociej karmie. Od dawna nosiłam się z zamiarem przeczytania czegokolwiek autorstwa tego człowieka, ale jakoś wiecznie nie było mi po drodze. Aż w końcu trafiła mi się okazja pod postacią Wieży milczenia, która... No cóż, ani mnie nie rozczarowała, ani nie zachwyciła.
Czy świat po Apokalipsie można uratować? - recenzja "Komornika II. Rewers" Michała Gołkowskiego

Czy świat po Apokalipsie można uratować? - recenzja "Komornika II. Rewers" Michała Gołkowskiego


Po tym, jak przeczytałam pierwszy tom Komornika, wpadłam w zachwyt (o czym zresztą możecie przeczytać tutaj) i rzuciłam się od razu na drugi tom. Nie mogłam się doczekać na kontynuację przygód Ezekiela Siódmego w świecie Po, szczególnie, że zagadka z pierwszej części wciąż nie została w pełni wyjaśniona. Ciekawi, czy drugi tom przypadł mi do gustu tak samo, jak pierwszy? To zapraszam do czytania.
Opowieść o tym, jak pewne oczy świat odczarowały – recenzja "Oczu urocznych" Marty Kisiel

Opowieść o tym, jak pewne oczy świat odczarowały – recenzja "Oczu urocznych" Marty Kisiel


Zaraz po przeczytaniu "Szaławiły" (moje zachwyty nad tym opowiadaniem możecie przeczytać tutaj) w moje ręce wpadły "Oczy uroczne" Marty Kisiel. Rzuciłam się na nie jak szalona, nie mogąc przegapić takiej okazji – Oda Kręciszewska już przy pierwszym spotkaniu skradła moje serce na równi z dawnymi mieszkańcami Lichotki i wręcz nie mogłam się doczekać, by móc znowu przeżyć z nią nowe przygody.
Krótka historia o tym, co się na pogorzelisku działo – recenzja "Szaławiły" Marty Kisiel

Krótka historia o tym, co się na pogorzelisku działo – recenzja "Szaławiły" Marty Kisiel


Mam kilku swoich ulubionych polskich autorów, ale chyba nikt i nic nie przebije mojej dzikiej miłości do Marty Kisiel i jej twórczości. Od momentu, kiedy w moje ręce trafiło jej Dożywocie (recenzja tutaj), czytam każdą książkę jej autorstwa i biorę je w ciemno. I jak do tej pory nie zawiodłam się ani razu. Co prawda premiera opowiadania Szaławiła miała miejsce już sporo czasu temu, a mi było ciągle nie po drodze, ale wreszcie usiadłam do lektury i... No cóż, zakochałam się jeszcze bardziej.
Czytelnicze podsumowanie lutego

Czytelnicze podsumowanie lutego

Rany boskie, jak ten czas leci! Ani się obejrzałam, a tu już zaczął się marzec. Jeśli ten rok dalej mi tak szybko będzie upływał, to chyba nie zdążę się nawet zorientować, kiedy się skończy. Przy okazji powinnam Wam wszystkim podziękować – na blogu stuknęło mi 10 tysięcy wyświetleń. Szczerze Wam powiem, że w życiu nie spodziewałam się, że tak szybko się to stanie, ale bardzo Wam wszystkim za to dziękuję i liczę, że będziecie tu nadal zaglądać!

Ratując kraj, ile poświęcisz? – recenzja "Zwiastuna burzy" Bernarda Cornwella

Ratując kraj, ile poświęcisz? – recenzja "Zwiastuna burzy" Bernarda Cornwella


Niemal zawsze, czytając serie, trochę boję się sięgnąć po kolejny tom, jeśli pierwszy bardzo mi się spodobał. Wynika to z tego, że niemal zawsze któraś kolejna część obniża loty, a w dodatku w sieci pokutuje twierdzenie o tzw. klątwie drugiego tomu, czyli przeświadczenie, że drugi tom zawsze będzie gorszy od tego pierwszego. Tym razem jednak sięgałam po drugą część Wojen Wikingów z dziwnym przekonaniem, że nie zawiodę się i, no cóż, miałam rację.
Copyright © 2014 Wiewiórka w okularach , Blogger