Efekt pandy – Marta Kisiel

Na majowy weekend, pełen ciepła i słońca, nie ma nic lepszego od lekkiej i przyjemnej książki. A jeśli w tej lekturze występuje hipotetyczny zbrodzień bez faktycznego trupa, to wiadomo, że będzie ciekawie. Szczególnie wtedy, gdy autorką jest Marta Kisiel, a tytuł brzmi Efekt pandy.

Recenzja komedii kryminalnej z serii Tereska Trawna autorstwa Marty Kisiel "Efekt pandy", wyd. W. A. B.

Dywan z wkładką – Marta Kisiel

Komedia kryminalna? Okej, kupuję, ale tylko od Joanny Chmielewskiej, mojej niekwestionowanej królowej tego gatunku. Rzadko kiedy decyduję się sięgnąć po książkę z tej kategorii literackiej od innego autora. Na szczęście, nazwisko Marty Kisiel na okładce zawsze gwarantuje dobrą zabawę i moc atrakcji, więc zrobiłam wyjątek i zabrałam się za lekturę komedii kryminalnej od tej autorki.

Recenzja komedii kryminalnej Marty Kisiel Dywan z wkładką, wydawnictwo W.A.B.

Zaplanuj sobie śmierć - Milena Wójtowicz

Niekwestionowaną królową polskiej komedii kryminalnej jest i pozostanie dla mnie zawsze Joanna Chmielewska. Uwielbiam jej poczucie humoru, jej plot twisty i jak do tej pory nie znalazłam jeszcze godnej następczyni. Nie porzucając jednak swojego dążenia, sięgnęłam po najnowszą książkę Mileny Wójtowicz, czyli Zaplanuj sobie śmierć.

Zaplanuj sobie śmierć Milena Wójtowicz, wyd. W. A. B. okładka

Rewizor – Mikołaj Gogol

Jest taka teoria, że klasyka literatury to książki, które każdy powinien znać, ale nikt nie chce czytać. Chyba trochę w tym prawdy jest, bo rzadko kiedy czytelnicy sięgają po tego typu tytuły – wyjątkiem są ci, którzy są do tego zmuszeni np. przez studia czy w szkole, gdy są one lekturami. A jak to z przymusem czytania lektur jest, wszyscy dobrze wiemy. Ja sama rzadko sięgam po te klasyki, ale czasami skuszę się na pojedyncze tytuły i tak mój wybór padł na Rewizora Mikołaja Gogola.


Recenzja dramatu Mikołaja Gogola Rewizor.

Gdy starsza pani nie potrafi powstrzymać swojego wścibstwa – recenzja "Kółko się pani urwało" Jacka Galińskiego


Szczerze mówiąc, gdy zobaczyłam ten tytuł, zgłupiałam. Bo kto normalny daje taki tytuł kryminałowi? Mając jednak możliwość, dzięki uprzejmości Kasi z Bibliotecznie, przeczytania tej książki, nie byłam w stanie odmówić. Nastawiona na sporą ilość dobrej zabawy, usiadłam rano do lektury... A wieczorem odłożyłam na biurko przeczytaną w całości książkę!