Yellowface – Rebecca F. Kuang

Nazwisko Kuang już jest dobrze znane w czytelniczym światku, głównie dzięki jej trylogii Wojny Makowej oraz jednotomowej powieści Babel. Czyli o konieczności przemocy, za którą otrzymała w 2023 roku Locusa i Nebulę, czyli dwie bodaj najważniejsze nagrody w świecie fantastyki. Jednak tym razem autorka postanowiła wszystkich zaskoczyć, sięgając po całkowicie inną stylistykę i tematykę, które spotykamy w tytule Yellowface.

Recenzja powieści Rebecci F. Kuang "Yellowface", wyd. Fabryka Słów.

Labirynt duchów – Carlos Ruiz Zafón

Opowieść nie ma początku ani końca, ma tylko prowadzące do niej drzwi. Opowieść to niekończący się labirynt słów, obrazów i duchów przywołanych po to, żeby wyjawić nam ukrytą prawdę o nas samych. Opowieść to w ostatecznym rozrachunku rozmowa tego, kto ją pisze, z tym, kto ją czyta, ale narrator może powiedzieć tylko tyle, na ile pozwoli mu warsztat, a czytelnik wyczytać tylko tyle, ile sam ma zapisane w duszy.

Recenzja powieści z literatury pięknej, będącej czwartej części Cmentarza Zapomnianych Książek Carlosa Ruiza Zafóna "Labirynt duchów", wyd. Muza

Więzień nieba – Carlos Ruiz Zafón

Wariatem jest ten, kto ma się za całkowicie normalnego, a za nienormalnych uważa całą resztę.

Przeszłość Fermina Romero de Torres wyciąga po niego swojego łapska, a to odbija się na rodzinie Sempere.

Silva rerum – Kristina Sabaliauskaite

O literaturze naszych litewskich sąsiadów niewiele wiemy. Tamtejsze tereny jako dawniej polskie, nie raz i nie dwa były opiewane w naszej prozie czy wierszem – wystarczy wspomnieć Pana Tadeusza Mickiewicza lub Potop Sienkiewicza, no i Nad Niemnem Elizy Orzeszkowej, tak znienawidzone przez wszystkich uczniów. Tym razem jednak Wydawnictwo Literackie przedstawia nam powieść historyczną autorki z Litwy, Kristiny Sabaliauskaite, o tytule Silva rerum.


Recenzja powieści historycznej Kristiny Sabaliauskaite "Silva rerum", tom pierwszy serii Silva Rerum, Wydawnictwo Literackie.

Gra anioła – Carlos Ruiz Zafón

Już dość dawno temu sięgnęłam po Cień wiatru – książkę, która zostawiła mnie pod ogromnym wrażeniem. Zakochałam się wtedy w piórze Zafóna i w jego prozie. Pierwsza część Cmentarza Zapomnianych Książek zabrała mnie do mrocznej Barcelony, w której zostawiłam kawałek serca... I teraz, po prawie pięciu latach, wracam do tamtego świata, ciekawa, czy znowu zostanę tak samo urzeczona tą specyficzną atmosferą.

Recenzja drugiego tomu Cmentarza Zapomnianych Książek Carlosa Ruiza Zafóna "Gra Anioła", wyd. Muza.

Tolkien i pierwsza wojna światowa. U progu Śródziemia – John Garth

O J. R. R. Tolkienie słyszał chyba każdy, nieważne, czy lubi, czy nie fantastykę. Fascynujący świat Śródziemia to nie tylko Władca Pierścieni i Hobbit, dwa najważniejsze dzieła napisane ręką brytyjskiego autora. To także cała mitologia i wiele innych, drobniejszych utworów, które tworzą całe to uniwersum. Jaki jednak wpływ miała na Tolkiena I wojna światowa, w której brał udział? I czy stłamsiła jego twórczą wyobraźnię, a może wręcz przeciwnie?

Recenzja książki biografii Johna Gartha "Tolkien i pierwsza wojna światowa. U progu Śródziemia", wyd. Zysk i S-ka.

Czarny charakter – Łukasz Stachniak

Gdy ktoś rzuca hasło literatura mafijna, w mojej głowie od razu pojawia się Ojciec chrzestny Mario Puzo. Okazuje się jednak, że i na polskim rynku, od naszego rodzimego autora można znaleźć pozycję, która jest naprawdę przyzwoita i znakomicie wpisuje się w nurt tej literatury (i nie mówię tu o tych wszystkich erotykach mafijnych, których ostatnio był wysyp w księgarniach). A tą książką jest Czarny charakter Łukasza Stachniaka.

Recenzja powieści mafijnej "Czarny charakter" Łukasza Stachniaka, wyd. Znak Horyzont

Rozważna i romantyczna – Jane Austen

Od czasu do czasu lubię sięgnąć po tak zwaną klasykę literatury. Najczęściej są to powieści angielskie, chociaż czasami bywają też rosyjskie. Ostatnio naszła mnie ochota na kontynuowanie mojej przygody z literaturą dziewiętnastowiecznej Anglii, więc mój wybór padł na Rozważną i romantyczną od Jane Austen.

Recenzja powieści obyczajowej Jane Austen Rozważna i romantyczna, wyd. Świat Książki.

Prowadź swój pług przez kości umarłych – Olga Tokarczuk

Uważam, że w życiu człowieka są takie książki, po które należy sięgnąć. A przynajmniej wypada, jakkolwiek by ktoś twierdził inaczej. I za takie właśnie uważam tytuły, które wychodzą spod pióra naszej Noblistki, Olgi Tokarczuk. Kiedyś, bardzo dawno temu, czytałam jej Prawiek i inne czasy, z którego (przyznaję się bez bicia) już nic nie pamiętam, dlatego teraz zdecydowałam się na sięgnięcie po inną pozycję – Prowadź swój pług przez kości umarłych.


Recenzja powieści Olgi Tokarczuk Prowadź swój pług przez kości umarłych.

Nie ma sytuacji bez wyjścia – recenzja "Sokoła spartańskiego" Conna Igguldena

 Czasami wydaje nam się, że trafiliśmy w sytuację bez wyjścia. Nieważne, jaki sposób rozwiązania problemu wybierzemy, to i tak nie ma się prawa udać. A potem okazuje się, że jednak istnieje możliwość ucieczki z matni, że wbrew zdrowemu rozsądkowi to wszystko może się zakończyć dobrze. Mniej więcej to samo przydarzyło się bohaterom powieści historycznej Sokoła spartańskiego Conna Igguldena.

Starość czeka każdego z nas – recenzja "Bankietu wysuszonych kasztanów" Joanny Stańda

O starości nikt nie lubi myśleć. Poza tym szczerze mówiąc, większość z młodszej części społeczeństwa starość jawi się jako coś tak odległego, że nie warto się tym teraz przejmować i lepiej korzystać z życia, póki można. Niestety, czeka nas ona, czy tego chcemy, czy nie, i to głównie od nas zależy, w jakiej kondycji ją spędzimy. Czy w domu, w dobrym zdrowiu i wśród bliskich, czy w szpitalu, na oddziale geriatrycznym, otoczeni znudzonym i bezdusznym personelem. Tę drugą rzeczywistość przedstawia Joanna Stańda w swojej książce Bankiet wysuszonych kasztanów.

Indianie, kowboje i spęd bydła – recenzja "Na południe od Brazos" Larry'ego McMurtry'ego


Kiedy byłam dużo młodsza (i pisząc dużo, mam na myśli ponad 15 lat) pasjami oglądałam serial Doktor Queen w telewizji. To było moje pierwsze spotkanie z Dzikim Zachodem i klimatem westernowym. A potem przyszły książki Karola Maya o Winnetou i Old Surehandzie, którymi się zaczytywałam. I nagle, jakby nożem uciął, całkowicie zapomniałam o tych klimatach. Owszem, zdarzało mi się obejrzeć jakiś film-western, jak chociażby bardzo przeze mnie lubiane Rio Bravo, ale po książki nie sięgałam. Aż w moje ręce wpadła opasła księga od wydawnictwa Vesper – Na południe od Brazos i przepadłam w niej kompletnie.

Barcelona, książki, zagadki... - recenzja "Cienia wiatru" Carlosa Ruiza Zafóna

Przez długi czas obserwowałam fenomen Cienia wiatru w internecie i blogosferze książkowej, zastanawiając się, na czym właściwie on polega. Gdzie się nie obejrzałam, tam wszyscy wpadali w zachwyt nad tą powieścią i rozpływali się w samych superlatywach, jakby było to dzieło co najmniej stulecia, jeśli nie wszech czasów. Gdy sytuacja nieco się uspokoiła, sama sięgnęłam po „Cień wiatru”, mając ochotę się przekonać, czy i na mnie wywrze takie ogromne wrażenie, jak na innych. Sami zobaczcie poniżej, czy tak było faktycznie..