"Historia to czyny naszego życia. Kształtujemy je sami." - recenzja "Ucznia skrytobójcy" Robin Hobb

"Historia to czyny naszego życia. Kształtujemy je sami." - recenzja "Ucznia skrytobójcy" Robin Hobb


Fenomen niektórych książek polega na tym, że na przestrzeni lat są czytane przez kolejne pokolenia czytelników. Takie lektury absolutnie się nie starzeją, a wręcz przeciwnie – z roku na rok do grona ich fanów dołączają kolejni. Jednocześnie ich przesłanie jest ciągle tak samo uniwersalne i tak samo aktualne. Właśnie takie książki nazywamy potem klasykami literatury... I właśnie jednym z takich klasyków fantastyki jest Trylogia Skrytobójcy autorstwa Robin Hobb.

Meksykański demon doprowadzi każdego do szaleństwa – recenzja "Traumy" Grahama Mastertona

Meksykański demon doprowadzi każdego do szaleństwa – recenzja "Traumy" Grahama Mastertona


O Grahamie Mastertonie słyszałam już od dłuższego czasu jako o jednym z lepszych pisarzy horrorów, obok Stephena Kinga. Ponieważ poznanie twórczości Kinga już za mną, byłam też ciekawa na czym polega fenomen Mastertona. Jakoś przy okazji kolejnej wyprzedaży książek trafiła mi w ręce kieszonkowa wersja Traumy, która okazała się zawierać trzy opowiadania. Jeśli jesteście ciekawi, jak wypadło moje pierwsze spotkanie z twórczością Mastertona, to zapraszam do lektury.
Czytelnicze podsumowanie stycznia

Czytelnicze podsumowanie stycznia


Dopiero co pisałam podsumowanie zeszłego roku, a tu proszę, już zrobił się koniec stycznia i rozpoczął się luty. Ależ ten czas szybko leci w dobrym towarzystwie, szczególnie książkowym, co nie? Swoją drogą, zauważyłam, że takie czytelnicze podsumowania miesiąca są raczej normą na blogach, więc w tym roku postanowiłam i ja do nich dołączyć. W sumie jest to też dobre miejsce na stworzenie planu czytelniczego na przyszły miesiąc, co pomoże mi usystematyzować lektury, które czekają na stosie hańby do przeczytania. Zatem – zaczynajmy! :)
"Przeznaczenie jest wszystkim" – recenzja "Ostatniego królestwa" Bernarda Cornwella

"Przeznaczenie jest wszystkim" – recenzja "Ostatniego królestwa" Bernarda Cornwella

Wikingowie, Duńczycy, poganie, najeźdźcy z Północy – tyle określeń dla jednego narodu, który potrafił zawojować Anglię, Ruś i dotrzeć nawet pod mury Paryża płynąc Sekwaną na swoich łodziach ze smoczymi łbami. Ta fascynacja wojownikami ze Skandynawii i Danii zaowocowała nakręceniem serialu Upadek królestwa, opartego na dziesięciotomowej sadze Bernarda Cornwella. Epickie dzieło angielskiego pisarza to, bazująca na faktach, historia, od której ciężko się oderwać i która fascynuje swoim rozmachem.
"Życie to nie bajka, nie głaszcze nas po jajkach" – recenzja "Komornika" Michała Gołkowskiego

"Życie to nie bajka, nie głaszcze nas po jajkach" – recenzja "Komornika" Michała Gołkowskiego

Do tej pory nie czytałam niczego, co chociaż można by próbować podciągnąć pod literaturę postapo. W ogóle mnie te klimaty nie ciekawiły, tym bardziej, że miałam ich wizję ze światem przedstawionym jako wieczna mordownia, gdzie każdy do każdego strzela i wszędzie walają się resztki dawnego świata, a szczególnie ostatki wysoko rozwiniętej technologii. A potem przypadkiem natknęłam się na Komornika Michała Gołkowskiego i doszłam do wniosku, że nie taki straszny diabeł, jak go malują. A skoro już o kwestiach diabelsko-anielskich mowa...
Zło niewinną ma twarz – recenzja „Omenu” Davida Seltzera

Zło niewinną ma twarz – recenzja „Omenu” Davida Seltzera

Po horrory do tej pory sięgałam bardzo rzadko, ponieważ nie fascynowałam się szczególnie tym gatunkiem. Jednak w ostatnim czasie postanowiłam, że czas wyjść ze swojej strefy komfortu. Wiadomo, że najlepszymi przedstawicielami każdego gatunku są pozycje, uznawane za klasyki – dlatego też mój wybór padł na Omen Davida Seltzera.
Podsumowanie czytelniczego roku 2018

Podsumowanie czytelniczego roku 2018

Pierwszy tydzień nowego, 2019 roku już za nami, a ja dopiero postanowiłam podsumować rok 2018. Nie było mnie tu niemalże cały grudzień, ale był to miesiąc tak zakręcony, że jego przeżycie przypominało trochę jazdę na kolejce górskiej. Na szczęście, już jest za mną, a styczeń dopiero się zaczął i uspokoił moją sytuację życiową, co sprowadza się do tego, że wróciłam do czytania i pisania na bloga :).

Copyright © 2014 Wiewiórka w okularach , Blogger