Tkająca wiatr - Julie Johnson

Po tym, jak przeczytałam Okno skąpane w mroku Rachel Gillig doszłam do wniosku, że nie taki diabeł romantasy straszny, jak go malują. I tym sposobem zaryzykowałam drugi raz z tak teraz modnym gatunkiem, sięgając po Tkającą wiatr Julie Johnson. Cóż... Rozczarowania potrafią boleć, wiecie?

Tkająca wiatr - Julie Johnson

Witajcie w Zaklętej Krainie - Jacek Piekara

Wszystkie początki bywają trudne – czy to zaczynając szkołę, czy stawiając pierwsze kroki w zawodzie. Znając twórczość jakiegoś autora, interesująco jest cofnąć się do jego początków. Książki Jacka Piekary znam, czytałam niemal cały Cykl Inkwizytorski, więc z ciekawością sięgnęłam po Witajcie w Zaklętej Krainie, czyli zbiór opowiadań z początków kariery pisarskiej autora.

Witajcie w Zaklętej Krainie - Jacek Piekara

Znak i omen – Marah Woolf

Co byście zrobili, gdyby wszystko, w co wierzyliście, okazało się jednym wielkim kłamstwem? Gdyby najbliższa i uważana za jedyną żyjącą osoba z rodziny stała się waszym wrogiem numer jeden? Przed takimi pytaniami staje dwudziestoletnia Valea, której życie niespodziewanie wywraca się do góry nogami, nie tylko dzięki spotkaniu pewnego przystojniaka.

Znak i omen - Marah Woolf

Oprawca Boży - Eugeniusz Dębski

Polska fantastyka to naprawdę mocna konkurencja dla tej z zachodu, głównie angielskiej. Jednak nie da się ukryć, że w każdej zdarzają się lepsze i gorsze dzieła. Zazwyczaj trafiam na te lepsze, czasami na przeciętniaki, ale tym razem trafił mi się ewidentny bubel...

Oprawca Boży - Rafał Dębski

Zaułek koszmarów – William Lindsay Gresham

Książki bywają różne. Czasem śmieszne, czasem poważne, a jeszcze niekiedy straszne. I nie mówię tu o straszeniu czytelnika w taki zwykły, prosty sposób wyskakującym zza rogu potworem. Mówię o działaniu na podświadomość czytającego, o podsuwaniu mu niepokojących obrazów, których niełatwo się potem pozbyć z wyobraźni. O tworzeniu tak dusznej atmosfery, że musisz przerwać lekturę na chwilę, żeby ochłonąć. I właśnie taką książką jest Zaułek koszmarów Williama Lindsaya Greshama.

Recenzja thrillera "Zaułek koszmarów" Williama Lindsay'a Greshama, wyd. Mova.

Paradoks – Artur Urbanowicz

Lubię czytać polskich autorów – nie raz i nie dwa dzięki temu natknęłam się na bardzo dobre książki, które potrafiły mnie wciągnąć, a ich twórcy stawali się moimi ulubionymi. Czasem jednak zdarza się, że książka przyciąga mnie swoim opisem, ma polskiego autora, a i tak mi nie podchodzi... No cóż, taką skomplikowaną relacją mam z dziełami Artura Urbanowicza – Paradoks jest moim drugim spotkaniem z tym pisarzem (pierwszym było Gałęziste) i dalej nie jestem w stu procentach przekonana co do jego książek.

Recenzja thrillera psychologicznego połączonego z science-fiction "Paradoks" Artura Urbanowicza, wyd. Vesper.

Osada – Camilla Sten

Ludzie lubią się bać, dlatego czytają lub oglądają horrory. Nie ma to jak odrobina strachu, która pozwala nam oswoić nasze lęki i przyzwyczaić się do nich, nauczyć z nimi żyć. A już sama wizja opuszczonej górniczej osady, położonej w głębokim lesie na prowincji, działa na wyobraźnię.

Recenzja horroru Camilli Sten "Osada", wyd. Zysk i S-ka

Druciarz Galaktyki – Philip K. Dick

Z niektórymi twórcami jest tak, że nieważne, jak bardzo byśmy danej gałęzi popkultury nie lubili, ich nazwiska, a w dużej mierze i tytuły ich dzieł, i tak kojarzymy. Kiedy słyszymy Gladiator – od razu mamy w głowie Ridleya Scotta. Gdy padnie hasło Star Wars – wiadomo, George Lucas. I tak też jest z Philipem K. Dickiem. Niemal każdy, kto kiedykolwiek choćby odrobinę zainteresował się science-fiction, musi kojarzyć tytuł Czy androidy śnią o elektrycznych owcach? (o którym pisałam tutaj). Tym razem postanowiłam skusić się na lekturę nieco mniej znanego tytułu spod pióra tego autora, czyli Druciarza Galaktyki.

Philip K. Dick "Druciarz Galaktyki", Dom Wydawniczy Rebis

Bieszczady, klątwa i pewien morderca – recenzja "Jednej krwi" Stefana Dardy


Co by było, gdyby kazirodztwo prowokowało klątwę? Co by było, gdyby nawet dalsza rodzina mogła się nią zakazić? I gdyby zarażony po kilku dniach wstawał z grobu, by ugasić swoje pragnienie? Tego nie wie nikt i, na szczęście, raczej się nie uzyskamy odpowiedzi na te pytania, ale kto wie, co czai się w Bieszczadach...

Kto tu właściwie jest tym złym? – recenzja "Vicious. Nikczemnych" V. E. Schwab


O książkach V. E. Schwab słyszałam sporo i to naprawdę dobrych opinii. Dlatego długo się nie zastanawiałam, gdy dziewczyny z Demonicznych Książek ogłosiły nabór do book touru z ostatnią powieścią od tej autorki, Vicious. Nikczemni. Zatem gdy książka do mnie dotarła, od razu zasiadłam do jej lektury, zżerana przez ciekawość, czy to faktycznie jest taka dobra lektura, jak wszyscy dookoła mnie zapewniali.

Gdy starsza pani nie potrafi powstrzymać swojego wścibstwa – recenzja "Kółko się pani urwało" Jacka Galińskiego


Szczerze mówiąc, gdy zobaczyłam ten tytuł, zgłupiałam. Bo kto normalny daje taki tytuł kryminałowi? Mając jednak możliwość, dzięki uprzejmości Kasi z Bibliotecznie, przeczytania tej książki, nie byłam w stanie odmówić. Nastawiona na sporą ilość dobrej zabawy, usiadłam rano do lektury... A wieczorem odłożyłam na biurko przeczytaną w całości książkę!

Gdy miłość i sztuka idą ze sobą w parze – recenzja "Portu macierzystego" Nory Roberts


Każda kobieta pragnie spotkać mężczyznę idealnego – szarmanckiego, przystojnego, czułego, itd. Niestety (albo stety), takich zazwyczaj spotykamy tylko w książkach. I nie da się ukryć, że mistrzynią kreacji męskich ideałów jest Nora Roberts. Królowa romansów, jej książki sprzedały się w milionach egzemplarzy, a ona na tym nie poprzestaje, tylko tworzy kolejne. I właśnie jeden z nich, Port macierzysty, chciałam Wam przedstawić.

Co się stanie, gdy pożądanie przesłoni zdrowy rozsądek? - recenzja "Prokuratora" Pauliny Świst


Tak zwana literatura kobieca święci teraz swoje tryumfy i szczyt popularności. Co druga recenzja, jaką widzę w internecie, to obecnie albo opinia o książce obyczajowej, albo o erotyku. Nie jestem typem, który lubi jedne albo drugie (wyjątkiem są powieści Nory Roberts, ale tylko te, gdzie obok wątku romantycznego jest też inny wątek, np. kryminał albo fantastyka), ale zdecydowałam się sięgnąć po tytuł z kobiecej literatury. Ot, tylko po to, żeby się przekonać, czy może jednak ten gatunek mi się spodoba. Padło na Prokuratora Pauliny Świst, więc możecie się sami przekonać, jakie są moje wrażenia po lekturze tej powieści.

Tym razem aż tak nie bolało – recenzja "S.N.U.F.F." Wiktora Pielewina


Drugie spotkanie z rosyjskim, współczesnym pisarzem wypadło nieco lepiej niż pierwsze. Jeśli zaglądacie do mnie od czasu do czasu, to wiecie, że jego Miłość do trzech Zuckerbrinów kompletnie nie przypadła mi do gustu (więcej szczegółów tutaj). Stwierdziłam, że co mi szkodzi, spróbować jeszcze jednej książki Pielewina, jeśli i tym razem się nie dogadamy, to odpuszczę... No i jak było? A to przeczytacie już dalej.

Strzeż się kobiet... i mężczyzny w ich towarzystwie – recenzja "Na pokuszenie" Thomasa Cullinana


Od czasu do czasu lubię odpocząć od fantastyki i sięgnąć po jakąś inną książkę. Namówiona przez przyjaciółkę zdecydowałam się tym razem przeczytać historyczny thriller psychologiczny Na pokuszenie, na podstawie którego nakręcono też film z iście gwiazdorską obsadą. Co prawda filmu nie obejrzałam do tej pory, więc o nim nic Wam nie powiem, ale za to chętnie podzielę się z Wami wrażeniami po lekturze.

Gdy nic nie jest takie, jak być powinno – recenzja "Gorączki i krwi" Cédrica Sire

Połączenie kryminału czy też thrillera z fantastyką i nutką horroru? Biorę w ciemno! I to nie trzeba mnie dwa razy namawiać. Uwielbiam fantastykę w każdym wydaniu, a jej mariaż z kryminałem to już w ogóle wisienka na torcie. No cóż, chyba jednak powinnam się nauczyć, że od nadmiaru słodkości brzuch może człowieka rozboleć...

Przekleństwo błogosławieństwem - recenzja "Wilczej księżniczki" Adrianny Biełowiec

Jak to mawiają – do trzech razy sztuka. Po ostatniej lekturze książki Adrianny Biełowiec byłam nieco zawiedziona, bo książka w ogóle mi nie odpowiadała, a nawet trochę znudziła. Postanowiłam jednak, że dam autorce kolejną szansę, bo a nuż mnie zaskoczy i książka jednak przypadnie mi do gustu. Dlatego, mając w sumie niewysokie oczekiwania, sięgnęłam po lekturę Wilczej księżniczki, tym bardziej że opis z okładki całkiem przypadł mi do gustu.

Co zrobisz, gdy Los da Ci kolejną szansę? - recenzja "Czwartej szansy" Adrianny Biełowiec


Po całkiem miłej przygodzie z Death Bringerem stwierdziłam, że warto zaryzykować i sięgnąć po kolejną książkę Adrianny Biełowiec. Oczywiście, znowu jest to science-fiction, ale jest to też taka wersja tego gatunku, że nie mam z nią większego problemu i czyta mi się to naprawdę dobrze. A poruszana w tej książce tematyka akurat całkiem przypadła mi do gustu, co też Wam zaraz przybliżę.

"W mroku lochów nienawiść nie szuka sprzymierzeńców, lecz ofiar" - recenzja "Uwięzionych w Galerii Lochy" Jolanty Bartoś


Po pierwszym book tourze w jakim uczestniczyłam (był to book tour z Garstką, o którym możecie przeczytać tu) niewiele potrzebowałam czasu do namysłu, by wziąć udział w kolejnym tego typu przedsięwzięciu. Tym razem, skuszona bardzo pozytywną recenzją Ani z bloga Z fascynacją o książkach, zgłosiłam się do przeczytania książki autorstwa Jolanty Bartoś Uwięzieni w Galerii Lochy. Czy również mi, tak jak Ani, przypadła ona do gustu? No cóż... To już musicie sprawdzić sami.

Czy gdybyś mógł, chciałbyś poznać swoją przyszłość? - recenzja "Czary wyroczni" Judith Merkley Riley

Po raz kolejny zapraszam Was do podróży w czasie. Powieści historyczne to jedne z moich ulubionych książek, więc często po nie sięgam, na zmianę z fantastyką. Opis Czary wyroczni bardzo mnie zaintrygował – Paryż, XVII wiek, trucicielki i spiski na królewskim dworze – czy można chcieć czegoś więcej? Ale czy Judith Merkley Riley sprostała moim wysokim oczekiwaniom? Odpowiedź znajdziecie poniżej.