Ta, która stała się słońcem - Shelley Parker-Chan

Literatura azjatycka nie traci rozpędu i podbija polski rynek książki. Nie dziwi więc, że także Fabryka Słów ruszyła za tym trendem i wydaje dalekowschodnią fantastykę. A jednym z takich tytułów jest Ta, która stała się słońcem autorstwa Shelley Parker-Chan.

Ta, która stała się słońcem - Shelley Parker-Chan

Ciemna gwiazda, biel popiołu - Amélie Wen Zhao

Przyznaję się, że gdy brałam do ręki pierwszy tom dylogii Pieśni Ostatniego Królestwa, byłam nastawiona dość sceptycznie. Fantastyki naczytałam się już dużo, wiekowo też nie bardzo pasuję do literatury Young Adult, więc rzadko która książka tego typu robi na mnie jakiekolwiek wrażenie. A tutaj, cholera, zakochałam się, a przy drugim tomie to uczucie się jeszcze pogłębiło.


Ciemna gwiazda, biel popiołu - Amélie Wen Zhao

Klątwa siódmej córki - Aleksandra Seliga

Nie wiem, czy na mapie Polski istnieje równie piękny i fascynujący region jak Karkonosze. Krążące tam legendy, głównie o Duchu Gór, Karkonoszu, tworzą tajemniczą atmosferę i dodają uroku i tak już magicznym górom. Dlatego wcale mnie nie dziwi, że Aleksandra Seliga postanowiła osadzić w tym regionie fabułę swojej nowej książki, Klątwy siódmej córki.

Klątwa siódmej córki - Aleksandra Seliga

Pieśń srebrzysta, płomień nocy - Amélie Wen Zhao

Odnoszę wrażenie, że ostatnie lata to wielki triumf azjatyckiej fantastyki na naszym rynku. Wystarczy wspomnieć tytuły wydawane przez wydawnictwo Vesper, jak Miecz Kaigenu W. L. Wang, czy te od Fabryki Słów (chociażby Ta, która stała się słońcem autorstwa Shelley Parker Chan). Zatem nic dziwnego, że i Dom Wydawniczy Rebis postanowił dołączyć do tego grona i po wydaniu trylogii Dziedzictwo Krwi Amélie Wen Zhao, zdecydował się wypuścić na nasz rynek dylogię Pieśń Ostatniego Królestwa.

Pieśń srebrzysta, płomień nocy - Amélie Wen Zhao

Krzywda - Paweł Rzewuski

Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się, czy na polskiej scenie literackiej pojawi się następca naszego noblisty, Henryka Sienkiewicza, to właśnie rozwiewam wasze wątpliwości. Bo oto przedstawiam wam Pawła Rzewuskiego i jego Krzywdę, znakomicie podtrzymującą literacką tradycję sienkiewiczowskiej Trylogii.

Krzywda - Paweł Rzewuski

Spalić wiedźmę - Magdalena Kubasiewicz

Stare przysłowie głosi, że każdy musiał od czegoś zacząć. A że od jakiegoś czasu Magdalena Kubasiewicz stała się jedną z moich ulubionych pisarek fantasy, to sięgnęłam po jej debiut, czyli Spalić wiedźmę. Nie ukrywam, że byłam zaciekawiona, czy ta książka będzie bardzo odstawać od późniejszej twórczości autorki.

Spalić wiedźmę - Magdalena Kubasiewicz

Szczodry - Elżbieta Cherezińska

Po genialnym Śmiałym nie mogłam doczekać się kontynuacji losów Bolesława II, czyli Szczodrego. Nie powinno więc dziwić, że gdy tylko książka wpadła w moje ręce, od razu usiadłam do lektury. I po raz kolejny nie zawiodłam się nawet w najmniejszym stopniu.


Szczodry - Elżbieta Cherezińska

Śmiały - Elżbieta Cherezińska

Gdyby podręczniki historii wyglądały tak jak powieść Elżbiety Cherezińskiej, to gwarantuję Wam, że ten szkolny przedmioty miałby dużo więcej zwolenników. Historia o Bolesławie II Szczodrym, zapamiętanym przez potomnych jako ten, który wszedł w konflikt z biskupem Stanisławem, na kartach tej książki ożywa i wciąga czytelnika w czasy XI-wiecznej Polski.

Śmiały - Elżbieta Cherezińska

Fałszywy Pieśniarz - Martyna Raduchowska

Są takie serie i bohaterowie, z którymi człowiek za nic nie chce się rozstawać. Tego rodzaju postacią w moim czytelniczym życiu okazała się Ida Brzezińska, więc po ostatni tom serii sięgałam z jednej strony z wielką niecierpliwością, a z drugiej z ogromnym smutkiem, że to chwilowy (mam taką przynajmniej nadzieję) koniec.

Fałszywy Pieśniarz - Martyna Raduchowska

Demon Luster - Martyna Raduchowska

Serią o Idzie Brzezińskiej Martyna Raduchowska przebojem wdarła się na listę moich ulubionych autorów fantasy. Pierwszy tom o charakternej dwudziestolatce, która widzi duchy zmarłych i musi ich przeprowadzać na Drugą Stronę, okazał się być świetnym wprowadzeniem do trylogii.

Demon Luster - Martyna Raduchowska

Szamanka od umarlaków – Martyna Raduchowska

Moja teoria brzmi: polska fantastyka jest kobietą. I nic nie jest w stanie zmienić mojego zdania. Każdy, kto czyta ten gatunek kojarzy Martę Kisiel, Anetę Jadowską czy Magdalenę Kubasiewicz. No to teraz proszę dopisać kolejne nazwisko – Martyna Raduchowska.

Szamanka od umarlaków - Martyna Raduchowska

Nowe imperium. Szmaragdowy sztorm - Michael J. Sullivan

Niesławny duet łotrzyków, czyli Hadrian i Royce, wraca do gry. Potwora pokonano, nową marionetkową imperatorką ma zostać dziewczyna ze wsi, a nasi złodzieje, wbrew samym sobie, zostają wplątani w tę polityczną grę.

Nowe imperium. Szmaragdowy sztorm - Michael J. Sullivan

Dzieci czasu - Adrian Tchaikovsky

Przyznać się, kto czytał książkę o pająkach? I nie chodzi mi o podręcznik do biologii. Osobiście byłam pełna obaw, gdy sięgałam po Dzieci Czasu, bo jakoś nie mogłam sobie wyobrazić powieści science-fiction o pajęczakach. A Adrian Tchaikovsky zrobił to wyśmienicie, tworząc historię przedstawiającą rozwój cywilizacyjny dwóch odrębnych gatunków, od początku do upadku.

Dzieci czasu - Adrian Tchaikovsky

Żółte ślepia – Marcin Mortka

Moda na słowiańskość trwa w najlepsze i na każdym rogu atakują nas książki związane z tą tematyką. Jednak mało który autor potrafi napisać tak zgrabną powieść fantastyczno-historyczną z wątkami słowiańskimi jak Marcin Mortka. I po raz kolejny dowiódł tego, tworząc Żółte ślepia.

Żółte ślepia - Marcin Mortka

Bezkost – Joanna Kanicka

Co powiecie na historię o nieco bezwzględnym policjancie i jego niegodnym zaufania, nowym zmiennokształtnym partnerze-demonie? I do tego sprawa komplikującego się od pierwszych chwil morderstwa? Bo ja mówię głośne TAK i również Was zachęcam do takiej odpowiedzi.

Bezkost - Joanna Kanicka

Imperium kolibra – Żaneta Siemsia-Pindur

Słyszę debiut i mówię: nie, nie mam na to sił. A potem słyszę: Londyn z XIX wieku, Aztekowie, alternatywna historia... I jestem kupiona. Bardzo bym chciała, żeby takich debiutów było jak najwięcej na naszym rynku wydawniczym – tak przemyślanych, tak dopracowanych i tak dobrze napisanych.

Imperium kolibra - Żaneta Siemsia-Pindur


Pan Błysk - J. R. R. Tolkien

Święta już za nami, a w taki czas każdy z nas odkrywa w sobie dziecko. A skoro moje wewnętrzne dziecko wręcz samo wyłazi ze mnie, to na tej fali rzuciłam się na Pana Błyska, czyli kolejną bajkę spod pióra J. R. R. Tolkiena.

Pan Błysk - J. R. R. Tolkien

Łazikanty - J. R. R. Tolkien

Władcę Pierścieni i Hobbita zna każdy fan fantastyki. Jednak niewielu wie, że Tolkien pisał też książki dla dzieci, równie dobre jak dwa jego najbardziej znane dzieła. Jedną z takich bajek jest właśnie Łazikanty, tytuł, którego geneza sięga lat dwudziestych XX wieku.

Łazikanty - J. R. R. Tolkien

Stara baśń - Józef Ignacy Kraszewski

Jeszcze w gimnazjum oglądałam w kinie Starą baśń. Czyli kiedy Słońce było bogiem. Oczywiście, nie byłabym sobą, gdybym wtedy również nie przeczytała książki Józefa Ignacego Kraszewskiego, na podstawie której powstała ta ekranizacja. Po prawie dwudziestu latach nic już praktycznie nie pamiętałam i z seansu, i z lektury, więc zachęcona akcją Wiktorii slavicbook w te wakacje sięgnęłam po raz kolejny po ten tytuł.

Stara baśń - Józef Ignacy Kraszewski

Dżin - Marcin Mortka

Po świetnym Maleficjum opowiadającym o losach Bruno Calazzo (a właściwie Scozzi) poprzeczka dla drugiego tomu zawisła naprawdę wysoko. Sięgając więc po Dżina, miałam nadzieję na równie dobrą rozrywkę, ba, nawet jeszcze lepszą. I chwała autorowi, bo wcale się nie zawiodłam.

Dżin - Marcin Mortka