Kochaj bliźniego swego jak siebie samego – recenzja "Misji" Roberta Bolta


Robert Bolt to przede wszystkim wysoko ceniony scenarzysta, czego dowodem jest statuetka Oscara za scenariusz do filmu Doktor Żywago. Oprócz tego Amerykanin pisał również scenariusze sztuk teatralnych, a także został autorem, wydanej również w Polsce, książki Misja. Książka została sfilmowana w roku 1986, a scenariusz do niej napisał sam Bolt. Nie oglądałam przed lekturą filmu, więc na jego temat nic nie jestem w stanie powiedzieć, ale opis książki i fakt, że znalazła się na watykańskiej liście ważnych dzieł dla chrześcijaństwa, zaintrygowały mnie na tyle, że zdecydowałam się po nią sięgnąć.

Nie da się uciec przed przeznaczeniem – recenzja "Dzieci Húrina" J. R. R. Tolkiena


Nie sposób ukryć, że Władca Pierścieni to klasyka powieści fantasy, a J. R. R. Tolkien to postać, którą każdy przynajmniej kojarzy, nawet jeśli nie jest fanem tego gatunku literackiego. Świat przedstawiony w jednej z najsłynniejszych trylogii jest jednak tak rozbudowany, że nie ogranicza się tylko do Władcy Pierścieni i Hobbita, ale też został opisany w innych książkach autora, jak chociażby Silmarillion czy Opowieści z Niebezpiecznego Królestwa. Jedną z historii, które zostały przedstawione w Silmarillionie, zredagowanym już przez syna Tolkiena, jest opowieść o dzieciach Hurina, która dorobiła się teraz ponownego polskiego wydania.

Gdy miłość i sztuka idą ze sobą w parze – recenzja "Portu macierzystego" Nory Roberts


Każda kobieta pragnie spotkać mężczyznę idealnego – szarmanckiego, przystojnego, czułego, itd. Niestety (albo stety), takich zazwyczaj spotykamy tylko w książkach. I nie da się ukryć, że mistrzynią kreacji męskich ideałów jest Nora Roberts. Królowa romansów, jej książki sprzedały się w milionach egzemplarzy, a ona na tym nie poprzestaje, tylko tworzy kolejne. I właśnie jeden z nich, Port macierzysty, chciałam Wam przedstawić.

To jest po prostu zła książka – recenzja "Klątwy przeznaczenia" Moniki Magoskiej-Suchar i Sylwii Dubieleckiej


W swoim życiu miałam moment, że chętnie łapałam się za debiuty pisarskie. Teraz trochę mi to minęło, ponieważ zbyt często okazywało się, że jestem z tych książek po prostu niezadowolona i coś mi w nich nie pasuje. W każdym razie, na fali chęci czytania pierwszych prób literackich różnych autorów, podkuszona kilkoma dobrymi recenzjami, sięgnęłam po Klątwę przeznaczenia. Oj, w życiu tak nie klęłam na swoją naiwność i łatwowierność...

Groza, miłość i piękno jako połączenie idealne – recenzja "Miasta w morzu i innych utworów poetyckich" Edgara Allana Poe


Nazwisko Edgara Allana Poe kojarzy chyba każda osoba, która czyta. Amerykański pisarz z początku XIX wieku znany jest przede wszystkim jako autor krótkich form, jak również wierszy. Twórca romantyczny pisał głównie utwory przesycone grozą, ale z drugiej strony potrafił też sięgnąć po komedię i satyrę, a ponadto jest uznawany za twórcę powieści detektywistycznej. Jego chyba najbardziej znanym utworem jest Kruk, o którego fenomenie świadczy chociażby jego wykorzystanie w różny sposób w popkulturze. Mnie również nie był obcy ten geniusz, dlatego skusiłam się na lekturę utworów zebranych przez wydawnictwo Vesper w tomie o tytule Miasto w morzu i inne utwory poetyckie.

To jest najdziwniejsza książka fantasy, jaką w życiu przeczytacie – recenzja "Narzeczonej księcia" Williama Goldmana


Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się, jaka może być najbardziej pokręcona książka fantasy, to właśnie taką znalazłam. Narzeczona księcia to powieść, w której z pozoru nic nie trzyma się kupy, a w rzeczywistości czyta się ją z ogromną ciekawością i zaangażowaniem. To jest tak sfiksowana książka, że po jej przeczytaniu będziecie się całkiem serio zastanawiać, o co właściwie autorowi chodziło, kiedy ją pisał... I ile wtedy wypił ;)

Strzeż się kobiet... i mężczyzny w ich towarzystwie – recenzja "Na pokuszenie" Thomasa Cullinana


Od czasu do czasu lubię odpocząć od fantastyki i sięgnąć po jakąś inną książkę. Namówiona przez przyjaciółkę zdecydowałam się tym razem przeczytać historyczny thriller psychologiczny Na pokuszenie, na podstawie którego nakręcono też film z iście gwiazdorską obsadą. Co prawda filmu nie obejrzałam do tej pory, więc o nim nic Wam nie powiem, ale za to chętnie podzielę się z Wami wrażeniami po lekturze.

Podróż w poszukiwaniu prawdziwego siebie – recenzja "Wyprawy skrytobójcy" Robin Hobb


Każda podróż i każda droga muszą znaleźć swój koniec. Nie zawsze jest on szczęśliwy i po naszej myśli, nie zawsze wszystko układa się tak, jakbyśmy tego pragnęli. Nie zmienia to faktu, że ostatecznie i tak docieramy do celu. Tak też stało się w przypadku Bastarda Rycerskiego i jego przyjaciół w ostatniej części Trylogii Skrytobójcy.

Koniec świata w nowej wersji – recenzja "Komornika III. Kant" Michała Gołkowskiego


Mam problem z seriami książek. Z jednej strony cieszy mnie to, że przygoda nie kończy się po jednej książce, a trwa dalej, mogę zżyć się z bohaterami i towarzyszyć im przez dłuższy czas. Jednak z drugiej strony dwa razy bardziej boli, gdy po kilku tomach przychodzi rozstanie z ulubionymi bohaterami i koniec trylogii czy też serii. Takie właśnie uczucia towarzyszyły mi przy lekturze trzeciego i ostatniego tomu trylogii Komornika Michała Gołkowskiego.

"Walka nie jest skończona, dopóki nie wygrasz" – recenzja "Królewskiego skrytobójcy" Robin Hobb


Sięgając po drugi tom trylogii Skrytobójcy wiedziałam, że sławetna klątwa drugiego tomu mu nie grozi. Po przeczytaniu pierwszego tomu (którego recenzję znajdziecie tutaj) nie mogłam się oprzeć magii świata przedstawionego w tej serii i bardzo chętnie po raz kolejny się w niego zagłębiłam. Jednak z drugiej strony odkładałam tę chwilę jak najdłużej w czasie, żeby tylko nie musieć za szybko opuszczać tego świata...

Jak ratować córkę, to tylko z wiernymi kumplami – recenzja "Królów Wyldu" Nicholasa Eamesa


Jeśli ktoś po opisie tej książki spodziewa się klasycznego heroic fantasy, to zapewne srogo się rozczaruje. Królowie Wyldu to powieść z jednej strony schematyczna, a z drugiej łamiąca klasyczne schematy gatunku, bawiąca się konwencją i dająca ogromną przyjemność z lektury.

"Historia to czyny naszego życia. Kształtujemy je sami." - recenzja "Ucznia skrytobójcy" Robin Hobb


Fenomen niektórych książek polega na tym, że na przestrzeni lat są czytane przez kolejne pokolenia czytelników. Takie lektury absolutnie się nie starzeją, a wręcz przeciwnie – z roku na rok do grona ich fanów dołączają kolejni. Jednocześnie ich przesłanie jest ciągle tak samo uniwersalne i tak samo aktualne. Właśnie takie książki nazywamy potem klasykami literatury... I właśnie jednym z takich klasyków fantastyki jest Trylogia Skrytobójcy autorstwa Robin Hobb.

Meksykański demon doprowadzi każdego do szaleństwa – recenzja "Traumy" Grahama Mastertona


O Grahamie Mastertonie słyszałam już od dłuższego czasu jako o jednym z lepszych pisarzy horrorów, obok Stephena Kinga. Ponieważ poznanie twórczości Kinga już za mną, byłam też ciekawa na czym polega fenomen Mastertona. Jakoś przy okazji kolejnej wyprzedaży książek trafiła mi w ręce kieszonkowa wersja Traumy, która okazała się zawierać trzy opowiadania. Jeśli jesteście ciekawi, jak wypadło moje pierwsze spotkanie z twórczością Mastertona, to zapraszam do lektury.

Wolność dla każdego jest inna – recenzja "Gry w Yote" Tadeusza Michrowskiego


Do tej pory chyba nie było książki, do której recenzowania zabierałabym się tak długo. Szczerze mówiąc, cały czas nie wiem, co o niej myślę i jakie było przesłanie autora. Spróbuję Wam jednak opowiedzieć o Grze w Yote i o tym, co siedzi mi w głowie, gdy patrzę na ten tytuł.

"Życie to nie bajka, nie głaszcze nas po jajkach" – recenzja "Komornika" Michała Gołkowskiego

Do tej pory nie czytałam niczego, co chociaż można by próbować podciągnąć pod literaturę postapo. W ogóle mnie te klimaty nie ciekawiły, tym bardziej, że miałam ich wizję ze światem przedstawionym jako wieczna mordownia, gdzie każdy do każdego strzela i wszędzie walają się resztki dawnego świata, a szczególnie ostatki wysoko rozwiniętej technologii. A potem przypadkiem natknęłam się na Komornika Michała Gołkowskiego i doszłam do wniosku, że nie taki straszny diabeł, jak go malują. A skoro już o kwestiach diabelsko-anielskich mowa...

Zło niewinną ma twarz – recenzja „Omenu” Davida Seltzera

Po horrory do tej pory sięgałam bardzo rzadko, ponieważ nie fascynowałam się szczególnie tym gatunkiem. Jednak w ostatnim czasie postanowiłam, że czas wyjść ze swojej strefy komfortu. Wiadomo, że najlepszymi przedstawicielami każdego gatunku są pozycje, uznawane za klasyki – dlatego też mój wybór padł na Omen Davida Seltzera.

Podsumowanie czytelniczego roku 2018

Pierwszy tydzień nowego, 2019 roku już za nami, a ja dopiero postanowiłam podsumować rok 2018. Nie było mnie tu niemalże cały grudzień, ale był to miesiąc tak zakręcony, że jego przeżycie przypominało trochę jazdę na kolejce górskiej. Na szczęście, już jest za mną, a styczeń dopiero się zaczął i uspokoił moją sytuację życiową, co sprowadza się do tego, że wróciłam do czytania i pisania na bloga :).

Klasyk klasyków - recenzja "Ziemiomorza" Ursuli K. LeGuin


Niewiele jest książek w literaturze, które wywarłyby na nią tak ogromny wpływ, jak cykl Ziemiomorze autorstwa Ursuli K. LeGuin. Seria ta jest zaliczana do klasyki literatury fantasy, ba, tworzy kanon literatury pięknej na świecie, ale jest przy tym tak rozbudowana i porusza tak wiele problemów, że zajmowali się nią nie tylko krytycy literaccy, ale też antropolodzy czy psychoanalitycy i psychologowie. Przez bardzo długi czas zbierałam się do przeczytania tych sześciu książek, aż w końcu wydawnictwo Prószyński i S-ka wyszło mi naprzeciw i wydało wszystkie części w jednym tomie. I absolutnie nie żałuję tego, że tak długo czekałam i że całkiem sporo czasu zajęło mi przeczytanie tej dużej objętościowo pozycji.

Jak wyglądałby świat, gdzie religia stała się przekleństwem? - recenzja "Bez wytchnienia" Michała Matuszaka


We współczesnym świecie mamy mnogość religii, ale też mnogość radykalizmów. Zarówno na scenie politycznej, jak i w religiach pojawiają się wszelkiego rodzaju skrajne nastroje, co prowadzi do konfliktów. A czy kiedykolwiek zastanawialiście się, jakby wyglądał nasz świat, gdyby to religia stała się priorytetem i wyznacznikiem naszego życia? Gdyby wszystko było jej podporządkowane, a całe państwo takie, jak Polska, byłoby państwem kierowanym przez radę uznającą za słuszną tylko religię katolicką? Taką przerażającą perspektywę kreuje przed nami Michał Matuszak w swojej książce Bez wytchnienia.

Co zrobisz, gdy Los da Ci kolejną szansę? - recenzja "Czwartej szansy" Adrianny Biełowiec


Po całkiem miłej przygodzie z Death Bringerem stwierdziłam, że warto zaryzykować i sięgnąć po kolejną książkę Adrianny Biełowiec. Oczywiście, znowu jest to science-fiction, ale jest to też taka wersja tego gatunku, że nie mam z nią większego problemu i czyta mi się to naprawdę dobrze. A poruszana w tej książce tematyka akurat całkiem przypadła mi do gustu, co też Wam zaraz przybliżę.