Ale jak to?! To już naprawdę koniec?! - recenzja "Głoszącej kres" Jaya Kristoffa

Niektóre serie mają to do siebie, że od pierwszego tomu jesteśmy w nich beznadziejnie zakochani. Ba, powiem nawet, że im dalej w las, tym nasza miłość do tych serii rośnie. A kiedy przychodzi moment rozstania się z ulubionymi bohaterami, z całą tą atmosferą, to czujemy się, jakby odebrano nam naszego najlepszego przyjaciela i nie potrafimy znaleźć sobie miejsca w życiu. Krótko mówiąc, właśnie tak czułam się po przeczytaniu Głoszącej kres, czyli trzeciego i zarazem ostatniego tomu Wojny Lotosowej od Jaya Kristoffa. Jednak po kolei...

Indianie, kowboje i spęd bydła – recenzja "Na południe od Brazos" Larry'ego McMurtry'ego


Kiedy byłam dużo młodsza (i pisząc dużo, mam na myśli ponad 15 lat) pasjami oglądałam serial Doktor Queen w telewizji. To było moje pierwsze spotkanie z Dzikim Zachodem i klimatem westernowym. A potem przyszły książki Karola Maya o Winnetou i Old Surehandzie, którymi się zaczytywałam. I nagle, jakby nożem uciął, całkowicie zapomniałam o tych klimatach. Owszem, zdarzało mi się obejrzeć jakiś film-western, jak chociażby bardzo przeze mnie lubiane Rio Bravo, ale po książki nie sięgałam. Aż w moje ręce wpadła opasła księga od wydawnictwa Vesper – Na południe od Brazos i przepadłam w niej kompletnie.

Lotos musi płonąć! – recenzja "Bratobójcy" Jaya Kristoffa

Pierwszy tom trylogii Wojny Lotosowej porwał mnie i wciągnął bez reszty. W życiu nie podejrzewałabym, że steampunk i to na dodatek z akcją osadzoną w Japonii tak mi się spodoba! Tancerze burzy byli czymś, co całkowicie mnie oszołomiło w zeszłym roku i byli też tytułem, który znalazł się w absolutnej czołówce the best of the best za 2019 rok. Możecie o tym wszystkim poczytać tutaj. Z tych wszystkich powodów z pewnym drżeniem serca sięgałam po drugi tom, bojąc się sławetnej klątwy. Czy te obawy były uzasadnione? Cóż, przekonacie się, czytając dalej.

Licz się z problemami, gdy stworzysz nowego boga – recenzja "Kłamcy 2.8. Papieża sztuk" Jakuba Ćwieka


Z niektórymi bohaterami potrafimy zżyć się jak z przyjaciółmi. Ja mam tak z Lokim z Kłamcy od Jakuba Ćwieka. Polubiłam szczerze tego skubańca i wyrachowanego drania, a jego poczucie humoru nieodmiennie mnie bawi do łez. Dlatego długo nie wytrzymałam od poprzedniego tomu, by nie sięgnąć po kolejny tom jego przygód. I tym razem między tymi fantastycznymi okładkami znalazłam pełnoprawną powieść ze świata Kłamcy.

Uciekając przed dziedzictwem... znalazła siebie – recenzja "Dziedzictwa ognia" Sarah J. Maas


Tak to już jest z tymi seriami – zaczyna się je czytać, a potem odkłada na jakiś czas, jeśli nie ma się na półkach wszystkich tomów. Prędzej czy później jednak wraca się do nich, by znowu zobaczyć się z dawno niewidzianymi bohaterami... I właśnie dopadła mnie taka chwila, gdy usiadłam do kontynuacji przygody ze Szklanym Tronem i Sarah J. Maas. Ciekawi, czy kolejny tom był lepszy w moim mniemaniu od poprzednich? No, to już spieszę z odpowiedzią.

Czytelnicze podsumowanie grudnia + nowości w biblioteczce


Tym razem przed Wami zaległy wpis łączący dwa posty w jednym. Doszłam do wniosku, że na blogu pojawiło się już podsumowanie całego 2019 roku, więc nie ma co się z grudniem rozdrabniać i można połączyć te dwa tematy, jakimi są podsumowanie czytelnicze i nowości w księgozbiorze.

Pan wojny wraca na ojcowiznę – recenzja "Strażnika ognia" Bernarda Cornwella


I tak oto (przynajmniej chwilowo) przygoda z Uhtredem dobiegła końca. Dziesiąty tom Wojen Wikingów to, na szczęście, jeszcze nie finisz historii naszego bohatera. Wydawnictwo Otwarte nie zawiodło jednak fanów i już wydało kolejne dwa tomy tej serii, które wcześniej były dostępne tylko na rynku zachodnim. Zatem pozostaje się cieszyć i zacierać ręce na kontynuację tej niesamowitej wręcz opowieści.

Listopadowe nowości w biblioteczce


Jak to mawiają starożytni Słowianie – skleroza nie boli. Tak się zakręciłam w grudniu, że kompletnie z głowy wyleciał mi post z nowościami, które pojawiły się w moim księgozbiorze w listopadzie. Jednak, jak mówi drugie przysłowie: co się odwlecze, to nie uciecze, więc nadrabiam tę zaległość w styczniu. ;)

Świat wcale nie jest taki prosty, na jaki wygląda – recenzja "Tancerzy burzy" Jaya Kristoffa


O serii o Wojnie Lotosowej słyszałam i czytałam wiele naprawdę pozytywnych, by nie rzec, że pełnych zachwytów, recenzji. Sama byłam raczej sceptyczna wobec tej trylogii, ponieważ ani nie kocham klimatów japońskich, ani specjalnie za steampunkiem nigdy nie przepadałam i miałam wrażenie, że nie ma opcji, by spodobało mi się cokolwiek osadzone w takich warunkach. Na szczęście w końcu zdecydowałam się sięgnąć po pierwszy tom od Jaya Kristoffa i... srodze się zdziwiłam.

Podsumowanie czytelniczego roku 2019


Ani się człowiek obejrzał, a tu już 2020 rok zapukał do naszych drzwi i trwa od tygodnia. Zanim jednak w pełni wkroczę w lata 20. XXI wieku, to chciałabym się z Wami podzielić krótkim podsumowaniem zeszłego roku. ;)

Tajemniczy zakon i jego sekrety – recenzja "Templariuszy. Fenomenu, który przetrwał" Romana Bolczyka


Oprócz książek (głównie fantastyki) moją ogromną pasją jest historia. O templariuszach czytywałam sporo książek, a wyprawy krzyżowe były swego czasu moim konikiem na lekcjach. Dlatego z wielką ciekawością rzuciłam się na lekturę książki autorstwa Romana Bolczyka. Nie wiedziałam, że to poniekąd kontynuacja i pogłębienie tematyki z jego pierwszej książki, ale w niczym mi to nie przeszkodziło w lekturze tego tytułu.

Czytelnicze podsumowanie listopada


Listopad minął już ponad dwa tygodnie temu, a ja się coś nie mogłam zabrać za stworzenie tego podsumowania. Chyba częściowo ze wstydu, bo w zeszłym miesiącu wyjątkowo nie było szału, jeśli chodzi o przeczytane książki – to najsłabszy miesiąc, jak dotąd, w roku, jaki mi się trafił, a w porównaniu do poprzednich miesięcy, to kompletna klapa.

Boska wersja Godzilli – recenzja "Kłamcy 2.5. Machinomachia" Jakuba Ćwieka


Z ogromną radością wróciłam po raz kolejny do świata Kłamcy. Kłamca 2.5 to część napisana już po właściwym czteroksięgu, ale jej wydarzenia są usytuowane między 2 a 3 tomem wydarzeń z pierwotnej serii. Dlatego można czytać tę część równie dobrze w kolejności numerów na okładkach, ale też możecie sobie zostawić ją na koniec całej historii o Lokim.

Wojna trwa tak długo, jak żyje Twój przeciwnik – recenzja "Wojowników burzy" Bernarda Cornwella


Cornwell w swojej najlepszej formie! Inaczej nie mogę zacząć tej recenzji, bo jestem w szoku, jak bardzo wysoki poziom prezentuje sobą dziewiąty już tom sagi o Wojnach Wikingów. Wydawać by się mogło, że na przestrzeni tylu tomów autor powinien wreszcie wpaść w jakiś dołek, a Cornwell uparcie daje odpór tej tezie. A dowody na to możecie przeczytać poniżej.

Usiłując zgłębić umysł zbrodniarza – recenzja "Mindhunter" Johna Douglasa i Marka Olshakera


Uwielbiam seriale i książki kryminalne. Fascynuje mnie to, jak po drobnych znaleziskach na miejscu zbrodni można dojść do tego, kto zabił. A jeszcze mocniej ciekawiło mnie to, jak po takich dowodach można zrozumieć, co powodowało mordercą i jaki jest jego charakter. Dlatego też z ogromną ciekawością oglądałam nie raz i nie dwa serial Zabójcze umysły opowiadający o śledztwach prowadzonych przez pracowników Biura Analiz Behawioralnych (BAU) przy FBI. Tak mnie ten serial wciągnął, że z jeszcze większą ciekawością wzięłam do ręki książkę Mindhunter, która jest historią powstawania takiej jednostki w strukturach FBI. Jak spotkanie z tym tytułem przebiegło? O tym możecie przeczytać poniżej...

Październikowe nowości w biblioteczce


Wiem, wiem... Ostatnio mówiłam, że ograniczę się z książkami i nowościami, które napłyną do mojej biblioteczki, bo ta już pęka w szwach. I tradycyjnie na gadaniu u mnie się skończyło. Tym razem jednak chyba trochę mniej nowych pozycji trafiło do mnie niż we wrześniu, więc pewien, maleńki postęp jest. ;)

Czytelnicze podsumowanie października


Rany, ależ szybko ten czas mi minął! Ledwo co obchodziłam drugie urodziny bloga, miesiąc później swoje trzydzieste, a tu już listopad zapukał do drzwi. Ani się obejrzymy, a będą święta i rok się skończy. Z jednej strony każdy nowy dzień cieszy, a z drugiej dopada mnie smutek, że ten czas tak pędzi i niemal przecieka nam przez palce... Cóż, nic się z tym nie da zrobić, jedynie korzystać z każdego dnia w pełni. ;)

Kto tu właściwie jest tym złym? – recenzja "Vicious. Nikczemnych" V. E. Schwab


O książkach V. E. Schwab słyszałam sporo i to naprawdę dobrych opinii. Dlatego długo się nie zastanawiałam, gdy dziewczyny z Demonicznych Książek ogłosiły nabór do book touru z ostatnią powieścią od tej autorki, Vicious. Nikczemni. Zatem gdy książka do mnie dotarła, od razu zasiadłam do jej lektury, zżerana przez ciekawość, czy to faktycznie jest taka dobra lektura, jak wszyscy dookoła mnie zapewniali.

W kosmosie też da się wybudować sobie nowy dom! - recenzja "Pierścienia" Larry'ego Nivena


Na fali mojej fascynacji gatunkiem science-fiction i próbą oswojenia się z nim, coraz częściej i chętniej sięgam po książki z tego nurtu. Na razie są to spotkania o różnym stopniu zafascynowania, raczej podchodzę do kolejnych tytułów sceptycznie. Póki co jednak nie zraziłam się po raz kolejny do science-fiction, a to chyba dobry sygnał, prawda? Dlatego też zachęcona pozytywnymi opiniami, zdecydowałam się na lekturę pierwszego tomu cyklu Pierścień o tym samym tytule od Larry'ego Nivena.

W końcu trzeba wybrać jedną ze stron konfliktu – recenzja "Kłamcy 2. Boga marnotrawnego" Jakuba Ćwieka


Pokręcona historia o Lokim i jego układzie z Archaniołami z tomu o Kłamcy znalazła swoją kontynuację w drugim tomie opowiadań. Nie da się ukryć, że opowieść o bogu kłamstwa i iluzji potrafiła już w pierwszej odsłonie zainteresować i ubawić, więc przed lekturą tomu drugiego miałam również spore oczekiwania. A jak to wyszło, to się zaraz okaże.