Jak zgubić dobry pomysł - recenzja "Zaginionej dziewczyny" Gillian Flynn
„Zaginioną dziewczynę”
kupiłam bodajże na jakiejś promocji albo w chwili kompletnej
paniki, która mnie akurat zaćmiła. Było to chyba trochę po tym,
jak wyszedł film (książkę mam w okładce filmowej z Benem
Affleckiem), więc stwierdziłam, że skoro wszyscy się tak
zachwycają i powieścią, i jej ekranizacją, to wypadałoby
przeczytać ten „thriller o wartkiej akcji”, jak głosił krótki
opis na okładce. Jeśli mam być szczera, to w życiu tak nie
żałowałam, że kupiłam jakąkolwiek książkę...