Czy można oszukać przeznaczenie? - recenzja "Naznaczonych śmiercią" Veronici Roth
Nie
mam przekonania do czytania książek z gatunku Young Adult. Chyba
wynika to z tego, że jestem już na to za stara – prawie
trzydziestka na karku powoduje, że raczej wkurzają mnie
nastoletnie, nie wiedzące czego chcą bohaterki, które w dodatku
ciągle robią maślane oczy do swoich wybranków. Dlatego raczej
unikam tego typu powieści, ale czasami postanawiam zrobić wyjątek.
Skuszona przede wszystkim urodą okładki, która już wieki temu
wpadła mi w oko, zdecydowałam się sięgnąć po Naznaczonych
śmiercią Veronici Roth, nawet nie czytając opisu na okładce.
Wiedziałam tylko tyle, że jest to kolejna po serii Niezgodna
książka autorki – spodziewałam się raczej mdłej i
schematycznej młodzieżówki, a zamiast tego... No cóż, zostałam
mile zaskoczona.









