Czytelnicze podsumowanie marca + nowości w biblioteczce

Tegoroczne święta wielkanocne kompletnie wybiły mnie z rytmu blogowania i dopiero teraz zorientowałam się, że: po pierwsze – dawno nic tu nie wstawiałam, po drugie – nie napisałam do tej pory podsumowania zeszłego miesiąca. Dlatego śpieszę nadrobić zaległości w jednym i drugim, czyli przedstawiam Wam krótki spis tego, co przeczytałam w marcu i co do mnie dotarło z nowości.

Podsumowanie przeczytanych i nowych książek z marca 2021 roku.

Skoro mowa o przeczytanych książkach, to szału nie było w zeszłym miesiącu. Tylko trzy tytuły za mną, które łącznie dały 1 284 strony. Niedużo, biorąc pod uwagę, że marzec był bardzo długi, ale zaraz postaram się to wyjaśnić. Najpierw lista pozycji, które przeczytałam


  1. Coś – John W. Campbell (5/5)

  2. Tove Jansson. Mama Muminków – Boel Westin (5/5)

  3. Znachor – Michał Śmielak (4,5/5) – recenzja


Same dobre, by nie rzec, że świetne lektury mi się trafiły. Coś Johna W. Campbella okazało się być genialnym, trzymającym w napięciu horrorem, a wydawnictwo Vesper tradycyjnie już stanęło na wysokości zadania z jakością wydania tej książki. Tove Jansson. Mama Muminków miała być powieścią biograficzną o słynnej pisarce, ale bardziej okazała się wnikliwym studium samych Muminków. Jej największym minusem jest to, że jest napisana w dość naukowy sposób, więc czytałam ją dość wolno i to nad nią właściwie spędziłam większość marca. Na koniec, dzięki portalowi Nerdheim, do którego udało mi się dołączyć, przeczytałam Znachora Michała Śmielaka – bardzo dobry i udany debiut kryminalny, który zachwycił mnie warstwą historyczną dotyczącą polowania na czarownice.

Podsumowanie przeczytanych i nowych książek z marca 2021 roku.

Natomiast jeśli chodzi o zaopatrzenie mojej biblioteczki, to przybyło w niej w sumie dziesięć tytułów. Z zakupów własnych w Świecie Książki kupiłam pierwszy tom Księgi Całości, czyli Północną granicę Feliksa W. Kresa w nowym wydaniu od Fabryki Słów – czaiłam się na tę książkę jak, nie przymierzając, Lancelot na Świętego Graala i to od momentu, gdy dowiedziałam się, że FS będzie ją wznawiać. Lektura już za mną i przyznam, że jestem całkowicie w niej zakochana. A że w Świecie Książki była ich tradycyjna promocja -50% na drugi tytuł, to dokupiłam dla przyjaciółki Transsyberyjską Piotra Milewskiego (nie omieszkam sama przeczytać). Na tej samej promocji przy okazji innej wizyty w tej księgarni dokupiłam czwarty tom Stalowych Szczurów Michała Gołkowskiego, czyli Fort 72, oraz pierwszy tom Zapisków stali – Czerwony lotos autorstwa Arkadego Saulskiego. I na koniec dokompletowałam do zestawy z wydawnictwa Replika Śladami pierwotnych wierzeń Leonarda J. Pełki. Z egzemplarzy recenzenckich trafił do mnie już przeczytany i zrecenzowany Znachor Michała Śmielaka od wydawnictwa Initium, a to dzięki uprzejmości portalu Nerdheim. Dalej jest Elżbieta, Filip, Diana i Meghan. Zmierzch świata Windsorów Marka Rybarczyka, wydane przez wydawnictwo Muza – bardzo mnie ciekawi ta pozycja ze względu na moją ogromną sympatię do brytyjskiego dworu królewskiego. Dom Wydawniczy Rebis natomiast uraczył mnie trzema tytułami Rok 1000 Valerie Hansen, Kwestia sumienia Jamesa Blisha oraz Ostatni brzeg Nevila Shute'a. Szykują się naprawdę ciekawe i interesujące lektury, wprost nie mogę się ich doczekać.


A jak wasz marzec? Jakieś ciekawe lektury? :)

Komentarze

  1. >kupiłam pierwszy tom Księgi Całości, czyli Północną granicę Feliksa W. Kresa<

    Patrząc po blogach, już widzę sukces wydawniczy. Ciekawe czy utrzymają ten poziom sprzedaży przy kolejnych tomach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy, na razie jest euforia, bo to był prawie że święty Graal nie do dostania. ;)

      Usuń

Publikowanie komentarza