"Przygody Sherlocka Holmesa" – Arthur Conan Doyle

Kiedy ktoś powie Londyn, większość będzie miała kilka standardowych skojarzeń: mgła, deszcz, królowa... No i on – jeden z najbardziej znanych detektywów wszech czasów, Sherlock Holmes, ze swoją nieodłączną fajką, kaszkietem i płaszczem, zawsze na tropie jakieś zbrodni i usiłujący rozwikłać kolejne zagadki kryminalne.

Przygody Sherlocka Holmesa jest trzecim, patrząc na kolejność wydawania, tomem o sławnym angielskim detektywie. Jest to zarazem pierwszy tom opowiadań o Holmesie, a wydarzenia w nim opisane dzieją się zarówno przed, po, jak i pomiędzy Studium w szkarłacie i Znakiem czterech. Zbiór zawiera dwanaście opowiadań, każde będące osobną historią pojedynczej zagadki kryminalnej.

Co do zasady [...] im bardziej dziwna sprawa, tym mniej tajemnicza. To zwykłe zbrodnie, bez żadnych cech charakterystycznych, są naprawdę zadziwiające, tak jak pospolita twarz jest najtrudniejsza do zidentyfikowania.

Jak to zazwyczaj bywa w tego typu zbiorach, nie wszystkie opowiadania są równego poziomu. Bywają lepsze, bywają też gorsze, ale jedno trzeba oddać ich autorowi – każda historia wciąga i chociaż stanowią w pełni zamkniętą i odrębną całość, to pozostawiają po sobie uczucie niedosytu. Czytelnik chętnie by poczytał pełną, książkową wersję każdej z tych zagadek, są tak intrygujące i ciekawe. Akcja toczy się dynamicznie, właściwie nie ma tu niepotrzebnie przeciągniętych wątków. Naczytałam się w życiu sporo kryminałów różnego typu i często zdarzało mi się trafić winnego, ale u Doyle'a zawsze kończy się to w moim przypadku niepowodzeniem. Zagadki są opisane tak misternie, podsuwanych jest tu tyle ślepych tropów, że tylko taki mistrz dedukcji jak Holmes potrafi rozwikłać je wszystkie i po nitce dotrzeć do kłębka.

Dowody poszlakowe rzadko są przekonując, tak jak rzadko można znaleźć pstrąga w mleku.

Narracja jest prowadzona z perspektywy pierwszej osoby, a samym narratorem jest doktor Watson, przyjaciel głównego bohatera i towarzysz w jego eskapadach. Ta dwójka jest również nieodmiennie najważniejszymi postaciami w całej książce. Obok nich przewija się cała plejada bohaterów drugoplanowych, będących ofiarami przestępców, i samych zbrodniarzy. Na szczęście niemal zawsze, dzięki Sherlockowi Holmesowi, prawda zwycięża, a zło zostaje ukarane i tajemnica wyjaśniona.

Każdy dobry kamień jest diabelską przynętą.

Jednak nie da się ukryć, że bohaterowie właściwie nie ewoluują. Watson i Holmes to cały czas takie same charaktery, jak w poprzednich dwóch powieściach, nic się tu nie zmienia. Detektyw to wciąż dziwak i oryginał, na dodatek mający o sobie bardzo wysokie mniemanie i z ego, które ledwo mieści się w domu przy Baker Street. Na szczęście, potrafi też, chociaż niechętnie, przyznać się do błędu. Mimo tego, że jego charakterystyka brzmi naprawdę zniechęcająco, to nie da się nie polubić tego oryginała i nie podziwiać jego bystrego umysłu, który niejednego współczesnego kryminologa by zadziwił i wprawił w osłupienie. Natomiast doktor Watson to w pewnym sensie przeciwieństwo Holmesa – spokojny, miły i niczym niewyróżniający się lekarz, którego jedynym oczekiwaniem od życia jest ciche i monotonne życie u boku żony w zaciszu własnego domu. Podziwia on swojego przyjaciela i szanuje, chociaż nie raz i nie dwa ekscentryzm londyńczyka działa mu na nerwy i potrafi wytrącić z równowagi. Obaj panowie wzbudzają w czytelniku prawdziwą sympatię, a ich zachowania sprawiają, że nie da się im nie kibicować.

Hołduję starej zasadzie, że kiedy wykluczy się wszystko to, co jest niemożliwe, pozostanie prawda, nawet jeżeli wydaje się ona mało prawdopodobna.

Przygody Sherlocka Holmesa to świetna (i obowiązkowa!) lektura dla każdego szanującego się fana kryminałów. Dwanaście krótkich opowiadań na pewno przypadnie takiej osobie do gustu, a i ci, którzy na co dzień nie czytają dużo, mogą śmiało sięgnąć po ten tytuł. Dzięki formie niedługich historii całość można sobie dawkować według uznania, bez gubienia wątków i zapominania o nich. Polecam gorąco i zachęcam Was do lektury!



Tytuł: Przygody Sherlocka Holmesa

Tytuł oryginału: The Adventures of Sherlock Holmes

Autor: Arthur Conan Doyle

Tłumaczenie: Ewa Łozińska-Malkiewicz

Wydawnictwo: Algo

Liczba stron: 395

Rok wydania: 2017

Komentarze

  1. Dawno nie zaglądałam do przygód Sherlocka. Muszę zmienić ten stan rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę skończyć czytać całą serię, bo jeszcze kilka tomów przede mną. :)

      Usuń
  2. Klasyka. Mam za sobą wszystkie lektury oraz ekranizacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się zaprzeczyć, to jest faktycznie klasyka gatunku. :) Ja do tej pory obejrzałam tylko dwie części, w których grał Robert Downey Jr., ale nie wykluczam sięgnięcia po kolejne. ;)

      Usuń
  3. Kiedyś dostałam od ojca jedną z pierwszych wersji pisanego Sherlocka. Pamiętam te lekturę do dziś!

    OdpowiedzUsuń
  4. Sherlock to zawsze świetna lektura. Polecam każdemu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, też polecam gorąco, a szczególnie fanom gatunku, jakim jest kryminał. :)

      Usuń
  5. Książka fantastyczna, aczkolwiek bardziej pochłonął mnie serial

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oglądałam jeszcze serialu, ale mam w planach nadrobienie go.

      Usuń

Publikowanie komentarza