Mała forma, duża treść – recenzja "Więzów krwi" Mai Lidii Kossakowskiej


Maja Lidia Kossakowska nie bez kozery jest nazywana królową polskiej fantastyki. Oprócz dużych powieści takich, jak seria Zastępów Anielskich, nie boi się też sięgnąć po krótką formę, jaką jest opowiadanie czy mikropowieść. Generalnie nie lubię tego typu utworów, ponieważ są one dla mnie zbyt krótkie – wolę cieszyć się fabułą i lubianymi bohaterami przez dłuższy czas. Muszę jednak przyznać, że autorka potrafi skutecznie mnie zachęcić do lektury opowiadań, w tej krótkiej formie przemycając możliwie dużo treści.